Nowy sposób kontroli na drogach. Te drony widzą więcej niż kierowca
Na polskich drogach pojawiło się nowe narzędzie kontroli. Inspektorzy transportu drogowego w Małopolsce zaczęli korzystać z drona, który pozwala sprawdzać stan pojazdów bez zatrzymywania ich na poboczu. Urządzenie pomaga wychwycić problemy, których nie da się zobaczyć gołym okiem.

W skrócie
- Inspektorzy transportu drogowego w Małopolsce używają drona do kontrolowania stanu pojazdów bez konieczności ich zatrzymywania.
- Dron wyposażony jest w kamerę termowizyjną i czujniki podczerwieni, które pozwalają identyfikować problemy z układem jezdnym, takie jak przegrzewanie kół czy niesprawność hamulców.
- W przypadku wykrycia niebezpiecznej usterki przewoźnikowi grozi kara do 2 tys. zł oraz unieruchomienie pojazdu do czasu usunięcia problemu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Od sierpnia ubiegłego roku Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Krakowie wykorzystuje specjalistycznego drona podczas działań prowadzonych na drogach regionu. Urządzenie umożliwia obserwację ruchu i pomaga wytypować pojazdy wymagające dokładniejszej kontroli. Kluczowe znaczenie ma tu analiza danych zbieranych podczas lotu.
Kamera termowizyjna i czujniki podczerwieni
Najważniejszym elementem wyposażenia drona jest kamera termowizyjna oraz czujniki podczerwieni. Pozwalają one zdalnie sprawdzić temperaturę części układu jezdnego, takich jak koła, piasty, łożyska czy hamulce.
Dzięki temu nowoczesny sprzęt nie tylko rejestruje obraz, ale też dostarcza informacji, które trudno byłoby uzyskać w tradycyjny sposób. Obraz termiczny pokazuje różnice temperatur między poszczególnymi kołami.

Jeśli jedno z nich nagrzewa się bardziej niż pozostałe, może to oznaczać problem techniczny. Przyczyną bywa niesprawny układ hamulcowy, zwiększone tarcie albo kłopoty z oponami. Na przykład ich uszkodzenie lub nieprawidłowe ciśnienie.
Przewoźnikowi grozi 2 tys. zł kary i zakaz dalszej jazdy
To z kolei umożliwia inspektorom odpowiednio wcześnie wychwycić potencjalne problemy i skierować uwagę na konkretne pojazdy, zamiast działać wyłącznie losowo. Informacje uzyskane z analizy obrazu termowizyjnego mogą stać się podstawą do natychmiastowego zatrzymania pojazdu do kontroli.
W przypadku gdy wykryta usterka zostanie sklasyfikowana jako niebezpieczna, przewoźnikowi może grozić kara administracyjna w wysokości nawet 2 tys. zł. Sam pojazd może także zostać unieruchomiony do czasu usunięcia usterki.
Pękniecie opony to zagrożenie dla innych uczestników ruchu
Jak podkreśla Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Krakowie - przegrzewanie się elementów koła nie zawsze jest od razu widoczne dla kierowcy. Tymczasem nadmierna temperatura może doprowadzić do poważnych awarii. W skrajnych sytuacjach opona może zostać uszkodzona lub nawet pęknąć podczas jazdy.
Taka sytuacja stanowi zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale także dla innych uczestników ruchu. Dodatkowo przegrzane elementy układu jezdnego mogą doprowadzić do pożaru pojazdu, co w przypadku transportu drogowego niesie szczególnie duże ryzyko.










