Najdłuższa trasa autobusowa na świecie. 100 godzin jazdy i 6300 km
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jaka jest najdłuższa trasa autobusowa na świecie? Odpowiedzią jest Transoceanica łącząca wschodnie wybrzeże Brazylii z Limą w Peru. Przeprawa ma około 6300 km i zwykle zajmuje podróżnym sześć dni. Przebiega przez zróżnicowane tereny: od brazylijskich savann, przez rozległe mokradła Pantanalu i gęstą dżunglę Amazonii, aż po wysokie Andy i wybrzeże Pacyfiku.

Dalekie podróże, ale bez samolotu i lotniskowych kolejek? W Ameryce Południowej istnieje alternatywa - Transoceanica, długodystansowa linia autobusowa, która łączy dwa oceany i przebiega przez krajobrazy od tropików po wysokie Andy. Trasa liczy 6300 km i trwa około sześciu dni.
Od Atlantyku po Ocean Spokojny. Wszystko w autobusie
Podróż rozpoczyna się nad Atlantykiem, w Brazylii, i prowadzi przez mokradła Pantanalu, ogromną dżunglę Amazonii, aż po lodowate przełęcze Andów, by zakończyć się nad Oceanem Spokojnym w Limie. W praktyce pasażerowie spędzają w autobusie cały tydzień, z krótkimi przerwami na postoje.
Autobus wyrusza zwykle raz w tygodniu, najczęściej w czwartek po południu. Obsługiwany przez brazylijskiego przewoźnika Transacreana, oferuje dwie klasy miejsc: 44 standardowe siedzenia oraz 12 miejsc do spania, tzw. kuszetki. Pojazd jest wyposażony w podstawowe udogodnienia, takie jak toaleta i dostęp do wody pitnej, ale brak prysznica sprawia, że podróż jest znacznie surowsza niż standardowe przejazdy dalekobieżne.
Higiena i posiłki zapewniane są podczas trzech postojów w przydrożnych stacjach i punktach dla podróżnych. Kierowcy zmieniają się regularnie ze względu na przepisy dotyczące czasu pracy - zwykle dwóch "prowadzi" autobus, a jeden odpoczywa w osobnej kabinie.
Miasta, lasy amazońskie i Andy. Wszystko za ok 870 zł.
To, co czyni Transoceaniczną trasę wyjątkową, to nie tylko jej długość, ale także niesamowita różnorodność krajobrazów. Droga zaczyna się bowiem w metropoliach południowo‑wschodniej Brazylii, takich jak Rio de Janeiro i Sao Paulo, skąd autobus wjeżdża w coraz bardziej odludne tereny - przez brazylijską sawannę, mokradła Pantanalu i lasy amazońskie, gdzie cywilizacja stanowi rzadkość. Następnie wznosi się w Andy, oferując widoki na wysokościach nawet około 3500 m n.p.m., by w końcu zjechać w stronę pustynnego wybrzeża Peru i dotrzeć do Limy.
Co jeszcze ciekawsze - cena biletu jest stosunkowo niska - około 1300 brazylijskich reali, czyli około 870 złotych. W porównaniu z kosztami wielu lotów dalekodystansowych, zwłaszcza w sezonie, trasa stanowi interesującą alternatywę dla osób chcących połączyć podróżowanie z odkrywaniem różnorodnych krajobrazów Ameryki Południowej.










