Nagły zwrot w salonach. Polacy już nie chcą chińskich aut?
Styczeń przyniósł prawdziwe trzęsienie ziemi na rynku nowych aut w Polsce. Nie dość, że liczba zarejestrowanych samochodów spadła w stosunku do grudnia o ponad 40 proc, to jeszcze w pierwszej dziesiątce najczęściej wybieranych przez klientów indywidualnych aut nie znalazł się ani jeden model producentów z Chin. Czyżby Polacy odwracali się właśnie od chińskiej motoryzacji i skąd wzięła się ta - nietypowa w skali ostatnich miesięcy - sytuacja?

W skrócie
- W styczniu liczba zarejestrowanych nowych samochodów w Polsce spadła o ponad 40 proc. względem grudnia.
- Żaden chiński model nie znalazł się w pierwszej dziesiątce najchętniej wybieranych aut przez klientów indywidualnych.
- Spadek zainteresowania chińskimi autami wiąże się z licznymi promocjami na inne marki oraz obniżeniem limitów amortyzacji na samochody spalinowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Skokowe załamanie sprzedaży nowych aut w styczniu to efekt zmian w przepisach podatkowych. Od 1 stycznia weszły w życie kolejne zapisy ustawy o elektromobilność. Na ich mocy do 100 tys. zł (ze 150 tys. zł) zmniejszono maksymalny limit amortyzacji dla samochodów spalinowych. Wyjątkiem są jedynie "modele niskoemisyjne", emitujące poniżej 50 gramów CO2/km. W praktyce oznacza to, że od stycznia dotychczasowy limit amortyzacji - 150 tys. zł. - dotyczy jedynie wybranych hybryd plug-in.
To tłumaczy tłumy w salonach w grudniu, gdy klienci biznesowi, którzy odpowiadają za rejestracje nawet 70 proc. nowych aut w Polsce, starali się skorzystać z dotychczasowych limitów. Patrząc przez taki pryzmat styczniowe tąpnięcie nie powinno więc nikogo dziwić.
Nagły zwrot w polskich salonach. Polacy już nie chcą chińskich aut?
Styczeń przyniósł za to inne zaskoczenie. Pierwszy raz od miesięcy w pierwszej dziesiątce najchętniej wybieranych przez klientów indywidualnych nowych aut nie znalazł się ani jeden samochód chińskiego producenta. To o tyle nietypowa sytuacja, że np. w kwietniu 2025 roku takich modeli było w pierwszej dziesiątce aż trzy, a do zestawienia "top 10" regularnie wchodziły modele MG - HS oraz ZS.
Sytuacja zaczęła zmieniać się w grudniu. Pierwszą piątkę bestsellerów wśród klientów indywidualnych zamykał wówczas MG HS (531 rejestracji), ale jego mniejszy brat - MG ZS - spadł na 11. miejsce zestawieni (239 rejestracji).
Na tym tle styczeń uznać można jednak za prawdziwe trzęsienie ziemi. W pierwszym miesiącu bieżącego roku MG HS spadł na 13. miejsce rankingu z wynikiem 309 rejestracji, a MG ZS znalazł się na odległym, 20. miejscu zestawienia (231 rejestracji). Podobnie jak w grudniu na 16. pozycji uplasowała się jeszcze Omoda 5 z wynikiem 285 rejestracji (166 rejestracji w grudniu 2025). Skąd wzięła się ta nagła zmiana?
Promocje w salonach uderzają w Chińczyków. Cena naprawdę czyni cuda
Najprostszym wytłumaczeniem nagłej zmiany gustów klientów indywidualnych jest wysyp promocji rocznika ogłoszonych przez największych graczy polskiego rynku. Taką tezę zdaje się potwierdzać pierwsza dziesiątka najchętniej kupowanych przez "Kowalskich", zwłaszcza jeśli zestawimy ją z listą aktualnych "korzyści" i rabatów.
10 najpopularniejszych w 2026 roku nowych aut w Polsce wśród klientów indywidualnych, prezentuje się następująco:
- Toyota Yaris Cross (536 rejestracji - aktualny rabat do 10 110 zł na rocznik 2025 plus promocja na akcesoria),
- Volkswagen T-Roc (533 rejestracje - rabaty do 20 000 zł plus wyprzedaże poprzedniej generacji),
- Toyota C-HR (483 rejestracje - aktualny rabat do 26 000 zł w zależności od roku modelowego),
- Kia Sportage (443 rejestracje - aktualny rabat do 11 000 dla benzyny i 12 000 dla hybrydy z rocznika 2025),
- Toyota Corolla (435 rejestracji - aktualny rabat do 13 200 dla kombi z rocznika 2025 i do 22 000 dla fabrycznie nowego benzynowego sedana z rocznika 2024 w ofercie "giełda Toyoty"),
- Toyota Aygo X (404 rejestracje - aktualny rabat do 8 000 zł na rocznik 2025),
- Toyota RAV4 (394 rejestracje - aktualny rabat 18 100 zł na nowy model 2026),
- Hyundai Tucson (382 rejestracje - rabaty do 19 000 zł na model 2025),
- Toyota Yaris (379 rejestracji - aktualny rabat do 11 500 zł dla modelu 2025),
- Toyota Corolla Cross (358 rejestracji - aktualny rabat do 12 300 dla modelu 2025).
Dla porównania, wynik trzech sklasyfikowanych w pierwszej dwudziestce chińskich aut to odpowiednio:
13. MG HS (309 rejestracji - rabaty do 18 000 zł za rocznik 2025),
16. Omoda 5 (285 rejestracji - rabat do 6 000 zł dla hybrydy i do 10 000 zł dla benzyny ),
20. MG ZS (231 rejestracji - rabat do 8900 zł dla modelu hybrydowego z rocznika 2025).
Warto zauważyć, że również chińscy producenci również starają się wabić do salonów promocjami, rabatami i "sumą korzyści", ale mimo tego styczeń okazał się dla nich trudny. Wygląda więc na to, że korekta cennika o około 10 proc. jest w stanie skutecznie zatrzymać odpływ klientów indywidualnych z salonów takich marek jak Toyota, Volkswagen, Kia czy Hyundai.
Otwartym pozostaje jednak pytanie, czy taki kurs - wymuszony przez ostrą konkurencję ze stronnych chińskich pojazdów - uda się utrzymać przez dłuższy okres. Jeśli tak, ekspansja chińskich producentów w Polsce może wyraźnie stracić impet.









