Europa walczy z drożyzną paliw. Limity cen, podatki i interwencje rządów
Czy Europa jest w stanie zatrzymać rosnące ceny paliw? Kolejne rządy wprowadzają różne rozwiązania - od regulacji rynku po interwencje podatkowe. Skala problemu rośnie wraz z napięciem na rynku ropy.

W skrócie
- Wzrost cen paliw w Europie związany jest z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, co doprowadziło do przekroczenia 2 euro za litr w krajach takich jak Niemcy i Włochy.
- Rządy w Europie reagują na drożyznę paliw przez wprowadzanie limitów cenowych, regulacje rynku, narzędzia fiskalne oraz interwencje w podaż surowca.
- Kluczową przyczyną wzrostu cen pozostają czynniki geopolityczne oraz zakłócenia w dostawach ropy naftowej, w tym blokada cieśniny Ormuz i ograniczenia przesyłu rurociągami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Europa walczy z drożyzną paliw. Ceny przekraczają kluczowy poziom
Jak informuje PAP, po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny paliw w Europie wyraźnie wzrosły. W wielu krajach przekroczyły już poziom 2 euro za litr, czyli około 8,5-9,5 zł/l przy obecnym kursie.
Najlepiej widać to w Niemczech i we Włoszech. Według niemieckiego automobilklubu ADAC cena benzyny Super E10 przekroczyła 2 euro za litr, co oznacza wzrost o około 0,26 euro (ok. 1,10 zł) względem poziomu sprzed konfliktu. Jeszcze mocniej zdrożał olej napędowy. W Niemczech diesel osiągnął poziom około 2,15 euro za litr (ok. 9,2 zł), rosnąc o 0,41 euro (ok. 1,75 zł).
We Włoszech sytuacja jest podobna. Benzyna kosztuje około 2,10 euro za litr, a olej napędowy od 2,10 do 2,30 euro (ok. 9-9,9 zł). To najwyższe ceny od czterech lat.
Limity cen paliw i regulacje rynku. Rządy zaostrzają kontrolę
Część państw decyduje się na bezpośrednią ingerencję w sposób kształtowania cen. Niemcy przygotowują przepisy, które mają ograniczyć możliwość podnoszenia cen przez stacje paliw. Zgodnie z propozycją ceny mogłyby być podnoszone tylko raz dziennie, o godz. 12, natomiast ich obniżanie byłoby możliwe w dowolnym momencie. Rozwiązanie wzorowane jest na modelu austriackim.
Dodatkowo planowane jest rozszerzenie kompetencji urzędu antymonopolowego, aby zwiększyć kontrolę nad działaniami koncernów paliwowych. W Belgii funkcjonuje inny model - państwo ustala maksymalne ceny paliw, które są regularnie aktualizowane w zależności od sytuacji na rynku.
Podatki i interwencje państwa. Różne strategie walki z drożyzną
Inne kraje stawiają na narzędzia fiskalne i interwencje w podaż surowca. Na Węgrzech wprowadzono limit cen paliw na poziomie około 6,5 zł/l dla benzyny i 6,7 zł/l dla oleju napędowego. Ograniczenie dotyczy jednak wyłącznie pojazdów zarejestrowanych na Węgrzech.
Holandia zdecydowała się na przedłużenie obniżki akcyzy do 2027 r. Stawki wynoszą obecnie około 0,79 euro za litr benzyny (ok. 3,4 zł) oraz 0,52 euro za litr diesla (ok. 2,2 zł).
Z kolei Hiszpania zdecydowała się na uwolnienie 11,5 mln baryłek strategicznych rezerw ropy, co odpowiada około 12 dniom krajowego zapotrzebowania.
We Włoszech rząd zapowiada również możliwość wprowadzenia dodatkowych podatków wobec firm paliwowych, jeśli te będą wykorzystywać sytuację do zwiększania marż.
Nie wszystkie kraje interweniują. Różne podejścia w Europie
Nie wszystkie rządy decydują się na bezpośrednie działania.Czechy na razie ograniczają się do monitorowania rynku. Benzyna kosztuje tam obecnie mniej niż 40 koron (ok. 6,8 zł), natomiast olej napędowy przekracza 42 korony (ok. 7,1 zł). Rząd argumentuje, że sytuacja nie jest tak trudna jak w 2022 r. W innych krajach, takich jak Szwecja czy Dania, temat cen paliw staje się elementem debaty politycznej, a partie opozycyjne domagają się obniżki podatków.
Europa a kryzys paliwowy. Co stoi za wzrostami cen?
Głównym czynnikiem wzrostów pozostaje sytuacja geopolityczna. Po ataku na Iran i odpowiedzi militarnej doszło do zakłóceń w dostawach ropy.
Kluczowe znaczenie ma blokada cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest duża część światowych dostaw surowca. Ograniczenie przepływu ropy wpływa bezpośrednio na ceny paliw w Europie. Dodatkowym problemem są zakłócenia logistyczne, w tym ograniczenia przesyłu ropy rurociągami.










