Driftowali na trasie pod Tatrami. Wrócili do domu na lawecie i bez dowodów

Dwa ujęcia samochodu osobowego marki BMW pokrytego grubą warstwą śniegu, na tle zimowej scenerii, przy słabym oświetleniu nocnym. Ślady śniegu na jezdni pod pojazdem, brudna rejestracja, światła samochodu przygaszone.
Drift na trasie pod Tatrami przyciągnął uwagę drogówki. Kierowcy ukarani. Policja

W skrócie

  • Policja zatrzymała dwóch młodych kierowców driftujących nocą pod Tatrami.
  • Kontrola ujawniła szereg nielegalnych przeróbek technicznych w samochodach.
  • Kierowcy otrzymali mandaty, zatrzymano im dowody rejestracyjne, a auta odjechały na lawecie.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Drift na trasie pod Tatrami przyciągnął uwagę drogówki

Kontrola techniczna obnażyła poważne przeróbki

Wnętrze sportowego samochodu z widoczną kierownicą, dźwignią zmiany biegów oraz kubełkowym fotelem BRIDE. Część kokpitu w zbliżeniu, z przewodami i akcesoriami elektronicznymi. Na siedzeniu przednim odblaskowe elementy świetlne.
Już w trakcie kontroli wyszło na jaw, że problemem nie był wyłącznie styl jazdy. Policjanci skupili się na stanie technicznym samochodów.Policja

Zobacz również:

    Mandaty, laweta i zatrzymane dowody rejestracyjne

    Drift na drodze publicznej to nie sport

    Driftowanie na parkingu skończył mandatem i punktami karnymiPolicjaPolicja