Czerwone latarnie zamiast białych. Dania testuje światło, które może zmienić miasta
W Danii, na północnych obrzeżach Kopenhagi, uruchomiono eksperymentalny system czerwonych latarni ulicznych, który - choć dziś działa lokalnie - może zwiastować nową erę w projektowaniu oświetlenia miejskiego. Zamiast klasycznych białych lamp, wybrane ulice i ścieżki rowerowe zostały oświetlone diodami LED emitującymi światło w wąskim czerwonym spektrum, co ma minimalizować negatywny wpływ sztucznego oświetlenia na środowisko.

W całej Europie rośnie problem zanieczyszczenia światłem - nocna poświata zaburza sen ludzi, dezorientuje zwierzęta i coraz częściej staje się przedmiotem regulacji środowiskowych. Jednocześnie miasta szukają sposobów na ograniczenie zużycia energii i kosztów utrzymania infrastruktury. Duński eksperyment pokazuje, że zmiana może nie polegać na wyłączaniu lamp, ale na zmianie ich barwy.
Gdzie dokładnie działają czerwone latarnie?
Nowe oświetlenie funkcjonuje w gminie Gladsaxe, w pasie zieleni prowadzącym wzdłuż drogi Frederiksborgvej - ważnej arterii łączącej przedmieścia z centrum aglomeracji. To obszar, w którym znajdują się ścieżki pieszo-rowerowe oraz korytarze przyrodnicze z miejscami bytowania nietoperzy. 
Projekt obejmuje kilkaset metrów trasy, na której zainstalowano specjalne niskie słupki z czerwonymi LED-ami rozstawione w odstępach tak, by zapewnić widoczność dla użytkowników i jednocześnie ograniczyć emisję światła do otoczenia. Przy przejściach dla pieszych latarnie umieszczono na wysokości 3,5 metra.
Dlaczego czerwone światło?
Nowe oświetlenie nie jest przypadkowe. Badania wskazują, że światło o krótszych długościach fal (białe, niebieskie) silniej zaburza rytmy biologiczne zwierząt i może wpływać na ich zachowania nocne. Czerwone światło oddziałuje na środowisko w mniejszym stopniu, a jednocześnie pozostaje wystarczająco funkcjonalne dla pieszych, rowerzystów i kierowców. Impulsem do wdrożenia były obserwacje, że białe światło silnie zaburza aktywność nietoperzy, które wykorzystują ten korytarz jako trasę przelotów i żerowania.
Projekt został przygotowany we współpracy z ekspertami z dziedziny oświetlenia i przyrodników. a jego celem jest równoważenie potrzeb ludzi i dzikiej przyrody. Sam wybór czerwonego spektrum ma być kompromisem między bezpieczeństwem na drodze a ochroną lokalnego ekosystemu. 
Nowy trend w oświetleniu miejskim?
Choć na razie rozwiązanie funkcjonuje tylko na wybranym odcinku, przyciąga uwagę urbanistów i ekologów z całej Europy. Coraz więcej miast stoi dziś przed wyzwaniem ograniczania zanieczyszczenia światłem, które - podobnie jak hałas czy emisje spalin - ma realny wpływ na zdrowie ludzi i funkcjonowanie przyrody. 
Eksperci podkreślają, że projekt z Danii nie jest końcem zmian, ale początkiem rozmowy o tym, jak projektować oświetlenie uliczne przyszłości - tak, by było bezpieczne dla użytkowników i mniej ingerowało w otaczającą naturę. 







