Nic sobie nie robił z sądowego zakazu jazdy. Szybko nie wyjdzie z więzienia
Nawet 7,5 roku więzienia grozi kierowcy Audi, który po raz kolejny został przyłapany przez policjantów podczas jazdy z sądowym zakazem. Co więcej, już najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzie za kratami.

W skrócie
- Kierowca Audi po raz kolejny złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i został zatrzymany.
- Mężczyzna przebywa w areszcie tymczasowym przez najbliższe trzy miesiące.
- Za powtarzające się łamanie zakazu grozi mu kara więzienia do 7,5 roku oraz dożywotnia utrata prawa jazdy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Złamanie wydanego przez sąd zakazu prowadzenia to poważne przestępstwo, za które można trafić do więzienia nawet do 5 lat. Do tej pory zdarzało się to rzadko, sądy były zwykle dość łaskawe. Jednak Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że tak łagodne podejście prezentowane przez sędziów ma się zmienić i osoby notorycznie łamiące zakazy nie będą już traktowane z pobłażliwością. Są już pierwsze efekty zaostrzenia kursu.
Kierowca Audi za nic miał sądowy zakaz
6 lutego policjanci z Mosiny (woj. wielkopolskie) zatrzymali do kontroli Audi A6, którego kierowca na widok radiowozu najpierw gwałtownie przyspieszył, a następnie wjechał w pobliską drogę gruntową. Szybko okazało się, że mężczyzna miał powody do nerwowej reakcji.
Po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że 34-latek od ponad pięciu lat objęty jest dożywotnim zakazem prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Nałożenie zakazu przez sąd było konsekwencją wielokrotnych przypadków jazdy w stanie nietrzeźwości w latach ubiegłych.
Mężczyzna został zatrzymany, a jego pojazd odholowano na policyjny parking. Jak ustalili śledczy, czynu dopuścił się w warunkach recydywy.
3 miesiące za kratami za jazdę z sądowym zakazem to tylko początek
W tej sytuacji prokurator złożył wniosek o trzymiesięczny tymczasowy areszt wobec podejrzanego. Sąd przychylił się do tego wniosku, wskazując na skrajne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz rażący brak przestrzegania wcześniejszych wyroków.
Wieloletnie więzienie za jazdą mimo sądowego zakazu
Najbliższe trzy miesiące kierowca Audi spędzi więc w areszcie, ale to nie koniec jego kłopotów. Poza tym, że nigdy nie odzyska prawa jazdy, to zapewne niedługo trafi do więzienia. Za notoryczne łamanie sądowego zakazu jazdy grozi mu bowiem kara pozbawienia wolności do 7,5 roku. Czemu aż tak wysoka, skoro za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym jest zagrożone maksymalnie 8 latami więzienia?
Zgodnie z art. 244 Kodeksu Karnego: Kto nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu (…) prowadzenia pojazdów (…) podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Ponieważ jednak mężczyzna działał w warunkach recydywy, w grę wchodzi Art. 64 Kodeksu Karnego, w którym czytamy:
Jeżeli sprawca skazany za przestępstwo umyślne na karę pozbawienia wolności popełnia w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary umyślne przestępstwo podobne do przestępstwa, za które był już skazany, sąd wymierza karę przewidzianą za przypisane przestępstwo w wysokości powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a może ją wymierzyć w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.
Będzie więcej dożywotnich zakazów jazdy
Warto z tego zdawać sobie sprawę, bo na mocy przepisów z 29 stycznia 2026 roku więcej osób będzie traciło dożywotnio prawo jazdy. Taką sankcją zostanie objęta każda osoba przyłapana na chociażby jednokrotnym złamaniu wydanego przez sąd zakazu jazdy.
A jak poinformował Interię Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, w 2025 roku na łamaniu sądowego zakazu prowadzenia pojazdów przyłapano w Polsce 16 490 kierujących, czyli średnio wpadało 45 osób dziennie. W myśl przepisów obowiązujących od 29 stycznia tego roku, każdy z nich dożywotnio straciłby prawo jazdy.










