Masz dużo punktów karnych? Ten krok może uratować prawo jazdy
Wielu kierowców z niepokojem śledzi stan swojego konta punktów karnych. Przekroczenie limitu 24 punktów to poważne konsekwencje - utrata prawa jazdy i konieczność ponownego egzaminu. Mało kto jednak wie, że przepisy przewidują mechanizm, który może opóźnić dopisanie punktów, a czasem nawet uchronić przed przekroczeniem limitu.

Punkty karne nie trafiają automatycznie na konto kierowcy
Najważniejsza jest zasada dotycząca momentu naliczenia punktów karnych. Nie pojawiają się one na koncie kierowcy w chwili zatrzymania przez policję, lecz dopiero wtedy, gdy mandat zostanie przyjęty.
Jeśli kierowca odmówi jego przyjęcia, sprawa kierowana jest do sądu. W takim przypadku punkty zostaną dopisane dopiero po prawomocnym wyroku.
To oznacza, że odmowa mandatu może odsunąć konsekwencje w czasie. Postępowania sądowe potrafią przecież trwać miesiącami. W efekcie kierowca, który zbliża się do limitu, może uniknąć sytuacji, w której nowe punkty natychmiast doprowadzą do utraty prawa jazdy.
Odmowa mandatu może pomóc, ale nie zawsze się opłaca
Choć rozwiązanie jest legalne, nie jest pozbawione ryzyka. Jeśli sąd uzna kierowcę za winnego, punkty karne i tak zostaną naliczone, a dodatkowo mogą pojawić się koszty postępowania. Odmowa przyjęcia mandatu nie jest więc gwarancją uniknięcia kary, a jedynie sposobem na opóźnienie wpisania punktów do systemu CEPiK.
Taka strategia bywa rozważana przede wszystkim przez osoby, które mają już wysoki stan punktów i obawiają się przekroczenia limitu. Warto jednak pamiętać, że każda decyzja o skierowaniu sprawy do sądu powinna być przemyślana, ponieważ wiąże się z dłuższą procedurą i niepewnym rozstrzygnięciem.
Trzeba też pamiętać o tym, że choć po przegranym procesie punkty dopisują się do naszego konta z datą popełnienia wykroczenia, to nie ma co liczyć na to, że w oczekiwaniu na wyrok się przedawnią. Zgodnie z wprowadzonymi kilka lat temu zmianami, okres przez który punkty karne pozostają na naszym koncie liczy się od momentu opłacenia mandatu, a nie od momentu popełnienia wykroczenia.
Nie ma też co liczyć na to, że jeśli w czasie trwania procesu punkty za inne wykroczenia znikną z naszego konta, to nawet gdy przegramy sprawę, nie stracimy prawa jazdy. Po wydaniu wyroku punkty karne przypisane są do naszego konta z datą popełnienia wykroczenia i sumowane z pozostałymi punktami, jakie wtedy mieliśmy. Jeśli okaże się, że jest ich więcej niż 24, tracimy prawo jazdy.









