Patent na wybicie szyby może nie zadziałać. Co robić po wypadku?
Wielu kierowców jest przekonanych, że w razie wypadku wystarczy uderzyć w szybę, by wydostać się z samochodu. Internet pełen jest porad i filmów pokazujących "proste patenty" na wybicie szyby kluczykiem, zagłówkiem czy łokciem. Problem w tym, że w realnej sytuacji zagrożenia życia takie metody bardzo często zawodzą. A to może kosztować cenne sekundy, których po wypadku zwyczajnie nie ma.

Scenariusz jest szczególnie groźny przy wypadkach, w których auto wpada do wody, dachowaniu lub poważnej kolizji, gdy drzwi są zablokowane, a elektronika przestaje działać. Wtedy okazuje się, że szyba, która wygląda na kruchą, wcale taka nie jest.
Dlaczego szyby samochodowe nie pękają tak łatwo?
We współczesnych autach stosuje się dwa rodzaje szyb odpornych na uderzenia. Szyby hartowane montowane są najczęściej w drzwiach bocznych, natomiast przednia szyba niemal zawsze jest laminowana. Oba rozwiązania mają jedno zadanie - chronić pasażerów przed poważnymi obrażeniami.
Szyba hartowana po rozbiciu rozpada się na drobne kawałki, które nie tworzą ostrych krawędzi. Z kolei szyba laminowana składa się z warstw szkła połączonych folią, dzięki czemu nawet po pęknięciu pozostaje w całości. To właśnie dlatego wybicie przedniej szyby od środka graniczy z cudem, a coraz częściej problem dotyczy również szyb bocznych, które w nowszych autach bywają laminowane ze względów bezpieczeństwa.
Uderzanie pięścią, telefonem, kluczykiem czy butelką praktycznie nie ma sensu. Od środka nie da się wygenerować odpowiedniej siły ani osiągnąć odpowiedniego kąta uderzenia, zwłaszcza gdy kierowca jest przypięty pasami, ranny lub samochód znajduje się w wodzie.
Nawet popularny trik z wykorzystaniem metalowych prętów zagłówka w większości przypadków zawodzi, bo zagłówki nie są projektowane do takich działań, a ich demontaż po wypadku - gdy na przykład auto leży na dachu, a my jesteśmy w dużym stresie - bywa utrudniony lub wręcz niemożliwy. Czasem nawet profesjonalne narzędzia nie zawsze radzą sobie z szybami laminowanymi.
Jak wydostać się z auta po wypadku i czym wybić szybę w sytuacji awaryjnej?
Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest specjalne narzędzie ratunkowe do samochodu. Mały młotek lub sprężynowy punktak z metalową końcówką potrafi rozbić szybę hartowaną jednym precyzyjnym uderzeniem w jej narożnik. Warunkiem jest jednak to, by auto faktycznie miało taką szybę, a narzędzie było pod ręką, a nie w bagażniku.
W przypadku szyb laminowanych sytuacja jest znacznie trudniejsza. Ich przebicie wymaga albo bardzo specjalistycznego sprzętu, albo dużej ilości czasu i siły, których po wypadku zwykle brakuje.
Jeśli auto znalazło się w wodzie, kluczowe jest zachowanie spokoju. Najpierw należy spróbować odpiąć pasy, następnie - jeśli to możliwe - otworzyć okna zanim woda uszkodzi instalację elektryczną. Drzwi da się otworzyć dopiero wtedy, gdy ciśnienie w środku pojazdu wyrówna się z ciśnieniem wody na zewnątrz.
Ryzyko znalezienia się w sytuacji, w której trzeba wybijać szybę, jest niewielkie. Warto jednak pamiętać o podstawowych zasadach postępowania, by w razie wypadku zadziałały odpowiednie odruchy. Taka wiedza może przydać się nie tylko, gdy sami uczestniczyliśmy w wypadku, ale też byliśmy jego świadkami.









