Koniec opłat na A4 Katowice-Kraków. Minister potwierdza
Odcinek autostrady A4 między Krakowem a Katowicami uchodzi dziś za najdroższą trasę w Polsce. Ministerstwo Infrastruktury zapewnia jednak, że wkrótce może się to zmienić. Mimo że operator drogi od dłuższego czasu stara się zachować kontrolę nad "kurą znoszącą złote jajka", najnowsza wypowiedź Dariusza Klimczaka sugeruje, że państwo nie zamierza odpuścić.

W skrócie
- Odcinek autostrady A4 między Krakowem a Katowicami uchodzi za najdroższą trasę w Polsce, z dużym natężeniem ruchu i ciągłymi remontami.
- Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że po wygaśnięciu umowy koncesyjnej w marcu 2027 roku, przejazd tym fragmentem stanie się bezpłatny.
- Planowana jest rozbudowa odcinka A4 Kraków-Katowice o dodatkowy pas ruchu w każdą stronę.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Autostrada A4 jest najdłuższą i jednocześnie jedną z najstarszych dróg tego typu w Polsce. Jej długość wynosi niemal 667 km, a trasa prowadzi od przejścia granicznego w Jędrzychowicach koło Zgorzelca aż do granicy z Ukrainą w Korczowej. Niestety, to właśnie w obrębie tej autostrady znajduje się kontrowersyjny, 60-kilometrowy odcinek między Krakowem a Katowicami. Co sprawia, że budzi on tyle emocji?
A4 Katowice-Kraków to od lat najdroższa droga w Polsce
Przede wszystkim odcinek A4 między Krakowem a Katowicami od lat uchodzi za najbardziej zatłoczony i jednocześnie najwolniejszy fragment całej autostrady. Codziennie korzysta z niego nawet 75 tys. pojazdów. Kierowcy żartobliwie nazywają ten fragment "drogą wiecznego remontu", gdyż modernizacja nawierzchni trwa praktycznie non stop. Na domiar złego koncesjonariusz odcinka - spółka Stalexport - pobiera wysokie opłaty, generując w 2023 roku ponad 15 milionów złotych zysku wyłącznie z opłat od kierowców.
A4 z Krakowa do Katowic będzie bezpłatna. Jest potwierdzenie
Sytuacja ma się jednak wkrótce zmienić. Po wygaśnięciu umowy koncesyjnej w marcu 2027 roku, cały odcinek A4 między Krakowem a Katowicami ma przejść pod zarząd Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Choć operator trasy od dłuższego czasu stara się utrzymać kontrolę, proponując stronie publicznej kolejne inwestycje, najnowsze słowa Dariusza Klimczaka w Radiu ZET nie pozostawiają złudzeń co do planów państwa.
Autostradę A4 czeka rozbudowa o dodatkowy pas
To jednak nie wszystko. Zgodnie z zapowiedziami resortu infrastruktury z kwietnia 2025 roku, planowana jest rozbudowa odcinka autostrady A4 między Krakowem a Katowicami o dodatkowy pas ruchu w każdą stronę. Ma to pozwolić na obsłużenie wzrostu natężenia ruchu, który może nastąpić po zniesieniu opłat.
Bez tej modernizacji ruch na trasie oraz na pobliskich drogach równoległych, gdzie od dawna występują poważne problemy komunikacyjne, mógłby szybko się skumulować. Pozostaje mieć nadzieję, że obecne władze nie zmienią swojego podejścia do tej inwestycji.
Autostrada A4 i stanowisko spółki Stalexport
W odpowiedzi na plany Ministerstwa Infrastruktury głos zabrał Daniel Gryt, rzecznik prasowy Stalexport Autostrada Małopolska. W przesłanym do redakcji komentarzu zwraca uwagę, że umowy koncesyjne dotyczące budowy i zarządzania drogami podpisywane były w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Jak podkreśla, dzięki funduszom prywatnych firm powstało w Polsce setki kilometrów nowoczesnych dróg, które w tamtym czasie nie mogłyby zostać sfinansowane ze środków publicznych.
Rzecznik zaznaczył również, że strona publiczna od początku korzysta na umowach koncesyjnych - nie tylko poprzez środki pozyskiwane z podatków, ale także z tytułu wszystkich opłat koncesyjnych.
Od roku 2018 kwota płatności na Rzecz Skarbu Państwa wyniosła 616 mln zł netto. Stanowi to dodatkowy, istotny wkład do budżetu państwa, niezależnie od wpłaconych przez spółki Grupy Kapitałowej Stalexport Autostrady kwot podatków VAT i CIT
Stalexport podkreśliło także, że strona publiczna od momentu podpisania umowy w latach 90. nie partycypuje w kosztach utrzymania trasy. Tymczasem zadaniem firmy operującej koncesją, zgodnie z umową zawartą przez Skarb Państwa w 1997 roku, jest oddanie drogi w 2027 roku w stanie idealnym - bez dziur, zniszczeń oraz fałd i muld typowych dla innych dróg publicznych. Czyżby zatem to był powód ciągłych remontów na wspomnianym odcinku A4?










