GP Kanady - Zwycięstwo małego brata

Ralf Schumacher (Williams) wygrał dzisiejszy wyścig o GP Kanady na torze Gillesa Villeneuvea w Montrealu. Niemiec na mecie wyprzedził swojego utytułowanego brata Michaela (Ferrari) oraz Mikę Hakkinena (McLaren). Wyścigu nie ukończył jeden z pretendentów do tegorocznego tytułu mistrzowskiego, David Coulthard (McLaren), w którego bolidzie nie wytrzymał silnik.

Od początku wyścigu tempo narzucali dwaj bracia Schumacherowie. Na prowadzeniu znajdował się Michael, a w ślad za nim podążał Ralf. Pierwsza dwójka systematycznie powiększała przewagę nad resztą stawki. Początkowo świetnie spisywał się również partner starszego Schumachera z Ferrari, Rubens Barrichello. Brazylijczyk wyszedł na trzecią pozycję, lecz popełnił błąd, wypadł z trasy i powrócił dopiero na odległym miejscu.

Reklama

Na trzecim miejscu znalazł się zatem najgroźniejszy rywal Michaela Schumachera w tegorocznej walce o tytuł mistrzowski David Coulthard. Szkot od początku wyścigu miał jednak jakieś problemy ze swoim bolidem, gdyż uzyskiwane przez niego czasy były dalekie od tego, czego oczekiwali fani Coultharda.

Najgoręcej było za to na czele stawki gdzie toczyła się braterska walka o prym. W miarę pokonywania kolejnych okrążeń coraz lepiej spisywały się twardsze opony Michelin w bolidzie Ralfa, od miększych Bridgestonów jakimi dysponuje Ferrari Michaela.

Na dziewiętnastym okrążeniu doszło do wypadku. Juan Pablo Montoya (Williams) stracił panowanie nad bolidem i z impetem uderzył w betonową bandę. Jadący tuż za nim Barrichello próbował ominąć Kolumbijczyka, jednak manewr ten również zakończył się niepowodzeniem i Brazylijczyk zakończył swój udział w wyścigu rozbijając swoje Ferrari na przeciwległej bandzie. Na tor wyjechał safety-car, aby obsługa toru mogła uprzątnąć porozbijane bolidy. Po czterech okrążeniach kierowcy powrócili do walki.

Kiedy w połowie dystansu Michael Schumacher zdecydował się na zjazd do boksów, Ralf postanowił pozostać na torze jeszcze przez kilka okrążeń uzyskując rewelacyjne czasy (cztery kolejne najszybsze okrążenia z pięciu przejechanych). Kiedy wreszcie kierowca Williamsa zmienił opony, zatankował i powrócił do rywalizacji okazało się, że udało mu się utrzymać prowadzenie przed starszym bratem.

Na kilka okrążeń przed metą pech sięgnął Davida Coultharda. Silnik w bolidzie Szkota nie wytrzymał trudów wyścigu i kierowca McLarena zmuszony był wycofać się z wyścigu. Na trzecim miejscu znalazł się w ten sposób Mika Hakkinen, który po fatalnym początku sezonu wreszcie ponownie stanął na podium.

Pierwszą szóstkę uzupełnili Kimi Raikkonen (Sauber), Jean Alesi (Prost) oraz Pedro de la Rosa (Jaguar).

Klasyfikacja kierowców:

1. M. Schumacher - 58

2. Coulthard - 40

3. Barrichello - 24

4. R. Schumacher - 22

5. Heidfeld - 8

5. Hakkinen - 8

7. Villeneuve - 7

8. Raikkonen - 7

9. Trulli - 7

10. Montoya - 6

11. Frentzen - 6

12. Panis - 5

13. Irvine - 4

14. Alesi - 3

15. Verstappen - 1

15. de la Rosa - 1

15. Fisichella - 1

Klasyfikacja konstruktorów:

1. Ferrari - 82

2. McLaren - 48

3. Williams - 28

4. Sauber - 15

5. Jordan - 13

6. BAR - 12

7. Jaguar - 5

8. Prost - 3

9. Arrows - 1

9. Benetton - 1


Dowiedz się więcej na temat: Ferrari | McLaren | david coulthard | silnik | barrichello | williams | brata

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje