Program NaszEauto wyczerpany. NFOŚiGW pokazuje twarde liczby
Pieniądze na dopłaty do elektryków nie kończą się w kwietniu - skończyły się już. NFOŚiGW potwierdza, że zarezerwowano już 100 proc. budżetu programu NaszEauto.

Spis treści:
- Rząd postawił na dopłaty do elektryków zamiast podatku od aut spalinowych
- Czy dopłaty faktycznie się skończyły? Różnica między "wyczerpaniem" a wypłatą
- Wnioski warunkowe po wyczerpaniu budżetu. Co to oznacza dla kupujących
- Dlaczego NFOŚiGW przyjmuje wnioski ponad limit programu
- Zabezpieczenia blokują wypłaty. Tysiące wniosków czekają na finalizację
- Błędy formalne i duplikaty wniosków. Skąd mogą się wziąć wolne środki
- Kto może dostać dopłatę i ile wynosi wsparcie w programie NaszEauto
- Czy dziś opłaca się kupić samochód elektryczny bez gwarancji dopłaty
Program dopłat do samochodów elektrycznych miał zachęcić Polaków do elektromobilności, choć jednocześnie wywołał sprzeciw społeczny - niektórzy budowali narrację, że to nieuczciwa dopłata dla bogatych, by mogli kupować jeszcze droższe samochody. Podobną tezę w swojej kampanii wygłosił m.in. prezydent Nawrocki.
Mało kto pamięta natomiast, że program był jednocześnie alternatywą dla wprowadzenia podatku od aut wysokoemisyjnych. Strona polska zaproponowała unijnym decydentom, że zamiast nowej daniny, która obciążyłaby miliony posiadaczy aut w Polsce, wprowadzi silny system dopłat do aut elektrycznych, który zwiększy ich udział w krajowej flocie.
Rząd postawił na dopłaty do elektryków zamiast podatku od aut spalinowych
Początkowo na realizację programu przeznaczono z funduszy KPO aż 1,6 mld zł. Jednak wobec niewystarczającego zainteresowania programem, w październiku ubiegłego roku pulę obcięto do 1,18 mld zł. Kto planował zakup elektryka na początku 2026 r., musiał więc zrewidować plany. To sprawiło, że pod koniec roku Polacy zaczęli bardzo intensywnie szukać i kupować samochody elektryczne.
Jeszcze na początku 2025 roku udział BEV w sprzedaży nowych pojazdów wynosił ok. 3 proc. Po niespełna roku obowiązywania subsydiów udało się wypracować 10 proc. udziału w rynku.
W efekcie pula dostępnych środków zaczęła się gwałtownie kurczyć - po pierwsze w związku z okrojeniem całkowitej kwoty programu, a po drugie w związku ze zwiększonym zainteresowaniem zakupem aut elektrycznych, spotęgowanym jeszcze przez rozszerzenie możliwości skorzystania z niego na szerszą grupę beneficjentów, chociażby parki narodowe.
Jak informuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), 27 stycznia 2026 r.:
W związku z bardzo dużym zainteresowaniem programem NaszEauto w dniu dzisiejszym jego budżet przeznaczony na dofinansowanie zakupu pojazdów zeroemisyjnych został wyczerpany.
Czy dopłaty faktycznie się skończyły? Różnica między "wyczerpaniem" a wypłatą
Trzeba zwrócić uwagę na jeden detal: choć NFOŚiGW w komunikacie mówi o "wyczerpaniu" całości środków, nie oznacza to, że pieniądze zostały już wypłacone. Chodzi o stopień pokrycia kwoty programu przez złożone wnioski - a więc o ich rezerwację, nie o faktyczny przepływ środków. To z kolei nie oznacza jeszcze, że osoby dopiero odbierające swoje auta muszą obejść się smakiem.
Wnioski warunkowe po wyczerpaniu budżetu. Co to oznacza dla kupujących
NFOŚiGW zapowiedział w połowie stycznia, że nawet po formalnym wyczerpaniu alokacji nabór nie zostanie wstrzymany. Wnioski będą nadal przyjmowane, jednak już warunkowo. Ich rozpatrzenie i ewentualna wypłata dotacji będą uzależnione od tego, czy w programie pojawią się wolne środki.
To istotna zmiana z punktu widzenia wnioskodawców. Samo złożenie wniosku po przekroczeniu budżetu nie daje gwarancji otrzymania dopłaty, nawet przy spełnieniu wszystkich warunków formalnych - oznacza jedynie miejsce na swoistej liście rezerwowej. Fundusz zapowiada, że będzie na bieżąco informował o stanie realizacji programu, jednak ryzyko po stronie kupujących wyraźnie rośnie.
Dlaczego NFOŚiGW przyjmuje wnioski ponad limit programu
NFOŚiGW chce w pełni wykorzystać środki z Krajowego Planu Odbudowy. W tym przypadku oznacza to, że Fundusz liczy się z odrzuceniami i z góry przyjmuje bufor - tak, aby po selekcji poprawnych wniosków możliwe było rozdysponowanie całej puli 1,18 mld zł. Dlatego będzie przyjmował wnioski do poziomu alokacji 1,6 mld zł lub do 30 kwietnia 2026 r., czyli terminu zakończenia projektu.
Zabezpieczenia blokują wypłaty. Tysiące wniosków czekają na finalizację
Każdy wniosek, który przejdzie pozytywną ocenę formalną, trafia na listę zatwierdzaną przez NFOŚiGW. Na tym etapie wnioskodawca wzywany jest do złożenia zabezpieczenia warunków umowy. Bez tego dokumentu wypłata środków nie jest możliwa.
Fundusz przyznaje, że tu pojawia się problem. Obecnie ponad tysiąc wniosków zatwierdzonych do wypłaty czeka na dostarczenie zabezpieczenia przez wnioskodawców. Do wyboru są dwie formy - cesja praw z polisy AC albo weksel in blanco z deklaracją wekslową. Zabezpieczenie można wysłać pocztą lub dostarczyć osobiście do kancelarii Funduszu. Jeśli żadne z zabezpieczeń nie zostanie złożone - wniosek przepada, a zarezerwowane środki wracają do puli.
Błędy formalne i duplikaty wniosków. Skąd mogą się wziąć wolne środki
Dodatkowo należy się spodziewać, że część wnioskodawców nie spełni innych wymogów formalnych. Nie brakuje też wniosków złożonych kilkukrotnie - np. część osób, nie czekając na ocenę, składała kolejny wniosek, wiedząc, że wcześniej popełniła błąd, np. załączyła pozwolenie czasowe zamiast dowodu rejestracyjnego.
Jak podkreśla Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w rozmowie z Interią, teraz kluczowe będzie to, czy przyjęty margines bezpieczeństwa okaże się wystarczający.
"Wierzę, że na bazie doświadczenia i analiz NFOŚiGW zaplanował przyjmowanie wniosków z marginesem bezpieczeństwa i wnioski złożone do przyjętego limitu będą miały realną szansę na realizację".
Kto może dostać dopłatę i ile wynosi wsparcie w programie NaszEauto
Z programu mogą korzystać nie tylko osoby fizyczne, ale także instytucje publiczne, organizacje pozarządowe i parki narodowe. Poza samochodami osobowymi wsparcie obejmuje również pojazdy dostawcze o DMC do 3,5 t oraz małe busy do przewozu osób o DMC do 5 t.
Dopłaty do samochodów osobowych sięgają do 40 tys. zł dla osób fizycznych, JDG oraz parków narodowych. W przypadku pojazdów kategorii M2 maksymalne wsparcie wynosi do 600 tys. zł, a dla pojazdów N1 - do 70 tys. zł.
Czy dziś opłaca się kupić samochód elektryczny bez gwarancji dopłaty
Jeśli ktoś planuje zakup wyłącznie z perspektywy dotacji - nie, bo na obecnym etapie nikt nie jest w stanie zagwarantować, że wystarczy środków dla osób, które będą składać wnioski za tydzień lub dwa - po wykorzystaniu 100 proc. planowanej kwoty. A trzeba pamiętać, że złożenie wniosku wymaga fizycznego odebrania auta z salonu, co zwykle trwa co najmniej kilka dni od złożenia zamówienia.
Jeżeli jednak ktoś i tak planuje zakup auta elektrycznego i pogodził się już z brakiem dofinansowania, warto rozważyć szybką decyzję - by zyskać szansę trafienia na listę rezerwową i potencjalną możliwość skorzystania ze środków, które z jakiegoś powodu zostaną odblokowane po odrzuceniu wcześniejszych wniosków.









