Francuski gigant zmienia plany. Elektryfikacja to już przeszłość?
Peugeot koryguje swoją długoterminową strategię, wysyłając wyraźny sygnał, że pełna elektryfikacja przestaje być priorytetem. Jak niedawno poinformował Alain Favey - prezes francuskiej marki - firma nie zamierza już kurczowo trzymać się celu przejścia wyłącznie na samochody elektryczne. Jednocześnie Peugeot definitywnie rezygnuje z planów powrotu do segmentu najmniejszych aut miejskich.

W skrócie
- Peugeot rezygnuje z pełnej elektryfikacji i koryguje swoją strategię na przyszłość.
- Francuska marka zostawia w ofercie zarówno auta elektryczne, jak i spalinowe oraz hybrydowe.
- Firma nie planuje powrotu do segmentu najmniejszych samochodów miejskich ze względu na nieopłacalność.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jeszcze do niedawna przyszłość Peugeota była rysowana w wyraźnych, elektrycznych barwach. Już w 2021 roku marka otwarcie deklarowała, że do 2030 roku cała jej gama pojazdów przejdzie na napęd w pełni elektryczny. Obecnie jednak strategia uległa korekcie. Cel ten nie jest już tak eksponowany, a ton komunikacji producenta w kwestii elektryfikacji stał się znacznie bardziej powściągliwy.
Prezes Peugeota szczerze. Potrzebna zmiana strategii
Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Alaina Faveya, który niedawno udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi "La Repubblica". Zamiast stawiać wszystko na jedną kartę, Peugeot pozostawia sobie pole manewru. Jak zapewnił prezes Favey, firma nie rezygnuje z elektromobilności, choć przyznaje, że tempo zmian okazało się wolniejsze i bardziej nierówne niż początkowo zakładano.
Ostatnie lata pokazały, że elektryfikacja, mimo licznych zalet, nie jest jeszcze priorytetem dla znacznej części klientów. Kierowcy wciąż wolą silniki spalinowe i hybrydowe, a samochody elektryczne nie stały się jeszcze powszechnym wyborem. W odpowiedzi Peugeot musiał zmienić swoją strategię - w gamie marki nadal będą obecne auta elektryczne, ale równolegle w ofercie pozostaną klasyczne jednostki spalinowe oraz różne formy hybryd.
Peugeot nie wróci do segmentu A. To nieopłacalne
To jednak nie koniec zmian. Drugim ważnym sygnałem zakomunikowanym przez Alaina Faveya jest brak powrotu do segmentu A, czyli najmniejszych aut miejskich. Dawniej takie modele były naturalnym wyborem do miasta, dziś dla producentów stały się finansowym koszmarem. Coraz ostrzejsze normy bezpieczeństwa i emisji sprawiają, że stworzenie taniego, małego auta - zwłaszcza elektrycznego - przestaje się opłacać.
Peugeot nie chce udawać, że da się pogodzić niską cenę z wysokimi kosztami produkcji. Najmniejsze auta zostawia więc innym markom, które specjalizują się w tanich rozwiązaniach lub są gotowe działać na bardzo niskich marżach. Francuzi wolą skupić się na segmentach, które rzeczywiście przynoszą zyski.
W praktyce oznacza to koncentrację na segmentach B i C, czyli małych i kompaktowych samochodach, a także na autach użytkowych. To tam Peugeot widzi największy potencjał sprzedażowy i największą szansę na finansowanie dalszego rozwoju technologii - także tych elektrycznych.










