Za atak na policjanta teraz nawet 5 lat więzienia. Nowe prawo już działa
Od początku stycznia zmieniły się zasady odpowiedzialności karnej za agresję wobec policjantów i innych osób interweniujących. Nowe przepisy nie pozostawiają wątpliwości: atak podczas kontroli, interwencji czy udzielania pomocy może skończyć się realnym wyrokiem więzienia. I to nie symbolicznym.

W skrócie
- Za atak na funkcjonariusza lub osobę interweniującą grozi teraz do 5 lat więzienia.
- Nowe przepisy zrównują ochronę prawną służb ratunkowych i obywateli reagujących na zagrożenie.
- Wprowadzono także surowsze kary za agresję słowną i szybkie postępowania sądowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nawet 5 lat więzienia za atak na funkcjonariusza - przepisy już obowiązują
2 stycznia 2026 r. weszła w życie nowelizacja Kodeksu karnego oraz przepisów powiązanych. Zmiany dotyczą m.in. art. 217a, regulującego odpowiedzialność za naruszenie nietykalności cielesnej osób wykonujących czynności służbowe lub ratujących innych.
Dodany paragraf przewiduje surowsze sankcje w sytuacjach, gdy sprawca swoim zachowaniem naraża pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W takich przypadkach sąd może orzec karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. To istotna zmiana w porównaniu z dotychczasowym stanem prawnym.
Przed nowelizacją maksymalna kara za naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego wynosiła 3 lata więzienia. W przypadku obywatela, który podejmował interwencję, np. rozdzielał bójkę lub ratował innych - górna granica kary sięgała 2 lat.
Nowe przepisy zrównały ochronę prawną. Policjant, strażak, ratownik medyczny, strażnik miejski, ale także zwykły obywatel reagujący na zagrożenie, są objęci tym samym poziomem ochrony. Kluczowe jest jednak to, że zaostrzone kary dotyczą sytuacji, w których agresja stwarza realne zagrożenie życia lub zdrowia. O tym, czy taki warunek został spełniony, każdorazowo decyduje sąd na podstawie okoliczności konkretnej sprawy.
Agresja słowna i zakłócanie porządku - co się zmieniło?
Zmiany nie ograniczają się wyłącznie do przemocy fizycznej. Nowelizacja wzmocniła również ochronę przed agresją słowną. Jeżeli do znieważenia osoby interweniującej dojdzie podczas wykonywania czynności służbowych lub ratunkowych, sprawą zajmuje się prokuratura po złożeniu wniosku przez pokrzywdzonego.
Za agresywne zachowanie w miejscu publicznym, np. w urzędzie, szpitalu czy przychodni, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł. W lżejszych przypadkach możliwy jest mandat w wysokości 1000 zł. Takie same sankcje przewidziano za zakłócanie porządku publicznego pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Wyroki jawne i postępowanie przyspieszone
Nowe przepisy wprowadzają również możliwość podania wyroku do publicznej wiadomości. Na wniosek pokrzywdzonego sąd może zdecydować o ujawnieniu danych sprawcy skazanego za przemoc wobec funkcjonariusza lub osoby ratującej innych.
Istotną zmianą jest także obowiązek stosowania trybu przyspieszonego. Jeżeli sprawca zostanie ujęty na gorącym uczynku, policja ma obowiązek doprowadzić go do sądu. Dotyczy to m.in. zdarzeń w trakcie kontroli, interwencji drogowych, w szpitalach, urzędach czy podczas akcji ratunkowych.










