Urzędnicy nielegalnie rejestrowali pojazdy. Szajka rozbita przez policję
Masz problemy z zarejestrowaniem pojazdu? We Wrocławiu wystarczyło wnieść odpowiednią opłatę, aby trefne samochody trafiały na drogi, choć nigdy nie powinny. Policjanci zajmujący się zwalczaniem korupcji zatrzymali siedmiu urzędników, którzy przyjmowali łapówki w zamian za rejestrowanie pojazdów pomijając obowiązujące przepisy i wymogi.

W skrócie
- Siedmiu urzędników z Wrocławia zostało zatrzymanych za przyjmowanie łapówek w zamian za rejestrację pojazdów z pominięciem przepisów.
- Proceder pozwolił na nielegalną rejestrację ponad 1000 pojazdów, w tym takich, które nigdy nie powinny zostać dopuszczone do ruchu.
- Urzędnicy przyjmowali pieniądze, usługi i przedmioty wartościowe jako korzyści majątkowe, a grozi im do 10 lat więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W nielegalnym procederze brali udział pracownicy administracyjni starostwa powiatowego oraz Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, którzy - zdaniem funkcjonariuszy - zajmowali się sprzedawaniem decyzji dotyczących rejestracji pojazdów. Jeżeli na etapie rejestrowania pojawiały się jakiekolwiek problemy, wystarczyło uiścić odpowiednią opłatę - nie tylko w formie gotówki - aby urzędnicy ominęli wszystkie procedury i wydali pozytywną decyzję. Policjanci w tej sprawie zatrzymali siedem osób.
Pracownicy Wydziału Komunikacji zatrzymani. Sprzedawali decyzje o rejestracji pojazdów
Na polecenie prokuratora funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu 8 stycznia zatrzymali siedmiu urzędników w trwającym śledztwie dotyczącym przyjmowania korzyści majątkowych i osobistych w związku z pełnieniem funkcji publicznych. Mowa o sprzedawaniu pozytywnych decyzji dotyczących wniosków o rejestrację pojazdów oraz naruszaniu obowiązujących procedur.
Zasada działania była stosunkowo prosta - jeżeli dany pojazd nie mógł zostać legalnie zarejestrowany lub pojawiały się jakiekolwiek problemy, pracownicy za odpowiednie wynagrodzenie "podbijali" dokumentację tak, aby samochody czy motocykle finalnie trafiały na publiczne drogi. Proceder obejmował zarówno rejestrację aut bez kompletu wymaganych dokumentów, jak i legalizowanie pojazdów, które nigdy nie powinny zostać dopuszczone do ruchu - na przykład quadów bez odpowiedniej homologacji.
Gotówka, naprawa auta czy inne wartościowe przedmioty. Wrocławscy urzędnicy brali łapówki
Zapłatą była nie tylko gotówka, ale również wartościowe przedmioty czy usługi polegające na naprawie prywatnych aut urzędników. Zgodnie z ustaleniami sprawa dotyczy nielegalnej rejestracji ponad 1000 pojazdów, które nigdy nie powinny wyjechać na polskie drogie. W zamian za łapówki urzędnicy przyspieszali procedury, pomijali wymagane dokumenty, a nawet ignorowali przepisy dotyczące rejestracji pojazdów.
Śledczy ustalili, że urzędnicy z tego procederu uczynili sobie stałe źródło dochodu. Łączna suma przyjętych przez podejrzanych korzyści wyniosła nie mniej niż 100 tys. zł. W trakcie przeszukań mieszkań zabezpieczono mienie o łącznej wartości 103 tys. zł.
Wrocławscy urzędnicy przyjmowali łapówki. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności
Po przesłuchaniu siedmiu osób prokuratura zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, poręczeń majątkowych, zakazu kontaktowania się pomiędzy podejrzanymi, a także zawieszenia w wykonywaniu czynności służbowych związanych z rejestracją pojazdów lub nadzorem nad tego rodzaju czynnościami. Podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.








