Nowe fotoradary z AI. W 4 dni złapały 2,5 tys. kierowców
Sztuczna inteligencja rozwija się w ostatnich latach bardzo dynamicznie i znajduje zastosowanie w coraz to nowych przestrzeniach. Powoli wdrażana jest również do systemu nadzoru ruchu drogowego. Jak się okazuje, fotoradary korzystające z AI wykazują się sporą skutecznością.

Spis treści:
- Co wykrywają kamery AI w Grecji?
- Ilu kierowców złapały kamery AI?
- Grecja chce rozwijać sieć kamer
Sztuczną inteligencję wykorzystuje się do egzekwowania przepisów ruchu drogowego już w takich krajach jak Francja czy Niemcy. Teraz to rozwiązanie postanowiono przetestować również w Grecji. W ramach pilotażowego programu kamery z AI zostały umieszczone w ośmiu lokalizacjach na terenie regionu Attyka, obejmującym grecką stolicę, Ateny, i okoliczne miejscowości.
Co wykrywają kamery AI w Grecji?
Urządzenia nie miały na celu wyłącznie rejestrowania przypadków przekroczenia prędkości. Oprócz tego ich zadaniem było wykrywanie także m.in. korzystania z telefonu komórkowego w czasie jazdy, niezapiętych pasów czy przejazdów na czerwonym świetle. Po wykryciu wykroczenia system rejestruje sytuację za pomocą zdjęć i wideo. W przyszłości (z racji, że to na razie faza testów) zmotoryzowani, którzy przekroczyli przepisy, będą o tym informowani za pośrednictwem wiadomości SMS, maila, a także na rządowej stronie.
Ilu kierowców złapały kamery AI?
Rozwiązanie bez wątpienia okazało się skuteczne. W ciągu zaledwie czterech dni urządzenia zarejestrowały łącznie ok. 2,5 tys. wykroczeń drogowych, z czego tylko w jednej lokalizacji przeszło 1 tys. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że przykładowo przekroczenie prędkości to mandat w wysokości nawet 750 euro (ok. 3,2 tys. zł).
Grecja chce rozwijać sieć kamer
Nie dziwi w związku z tym fakt, że greckie władze zamierzają rozwijać to rozwiązanie. Grecki rząd stara się modernizować system monitorowania ruchu drogowego. Minister zarządzania cyfrowego, Dimitris Papastergiou zwracał uwagę, że zdarzają się sytuacje, kiedy to pociągnięcie obywatela do odpowiedzialności w kwestii wykroczenia drogowego trwa nawet 10 lat.
"Celem nie jest stworzenie systemu, który będzie generował mandaty. Mam nadzieję, że dojdziemy do punktu, w którym system nie będzie rejestrował żadnych mandatów" - zaznaczył szef greckiego resortu. Jednocześnie dodał: "Chciałbym, abyśmy byli idealnym społeczeństwem, w którym każdy jeździłby tak, jak powinien, ale prawdopodobnie jesteśmy od tego bardzo daleko". W związku z tym ministerstwo zamierza rozbudować sieć do łącznie 2,5 tys. kamer, z czego 2 tys. będą zamontowane na stałe w konkretnych punktach.
Minister Papastergiou zapowiada, że do 2026 roku Grecja ma dysponować jednym z najnowocześniejszych systemów w Europie. Zwrócił również uwagę, że celem jest to, by Grecy mieli świadomość z obecności i działania kamer.








