Dwa groźne wypadki. Ranne dzieci z Węgier i Czech

W sobotę przed południem na drodze wojewódzkiej 451 między miejscowościami Wilków a Bierutów k. Namysłowa w woj. opolskim doszło do wypadku węgierskiego busa przewożącego dzieci.

W zdarzeniu zostało rannych 13 osób, w tym dwie ciężko.

Reklama

W busie na węgierskich numerach rejestracyjnych jechało 5 osób dorosłych i 11 dzieci w wieku 12-13 lat. Prawdopodobnie wszyscy są obywatelami węgierskimi.

Dwoje najciężej poszkodowanych dzieci śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zostało przewiezionych do wrocławskich szpitali; m.in. do Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. Marciniaka.

"Do szpitala trafiła 13-letnia dziewczynka z urazami wielonarządowymi oraz chłopiec, który ma złamane przedramię oraz uraz głowy. Do momentu wykonania badań specjalistycznych nie chcę jednak mówić o stanie, w jakim są te dzieci" - powiedziała rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Sochacka. Pozostałych 9 rannych w tym 7 dzieci przewieziono do szpitala w Namysłowie.

Według informacji policji węgierski bus miał wyprzedzać autobus na łuku drogi i zderzyć się nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówką. Na miejscu pracuje policja, która bada okoliczności wypadku.

Aktualizacja. Siedem godzin trwała operacja trzynastoletniej dziewczynki, rannej w wypadku węgierskiego busa, do którego doszło w sobotę rano w okolicach Namysłowa. Dziecko cały czas jest w stanie krytycznym.

Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał kierowca busa. Prokurator postawił kierowcy zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, postępowanie w tej sprawie zostanie najprawdopodobniej przekazane na Węgry - powiedział Maciej Milewski z opolskiej policji.

Rzeczniczka opolskiej prokuratury potwierdziła, że planowane jest przekazanie sprawy do prokuratury węgierskiej. Mamy taką możliwość, m.in. dlatego, że zarówno sprawca, jak i poszkodowani są obywatelami Węgier, przemawia za tym także ekonomia procesowa - wyjaśniła Lidia Sieradzka.

***

Trzy osoby trafił do szpitala z niegroźnymi obrażeniami po wypadku czeskiego busa przewożącego dzieci z Czech, do którego doszło w sobotę przed południem na autostradowej obwodnicy Wrocławia w okolicach węzła Smolec-Lotnisko.

Jak poinformował Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, bus jechał na wrocławskie lotnisko. "Z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i wpadł do rowu" - powiedział policjant.

W busie podróżowało dziewięcioro dzieci i pięciu opiekunów. "Trzy osoby z niegroźnymi potłuczeniami trafiły do szpitala, gdzie przejdą diagnozę" - powiedział Zaporowski.

Dowiedz się więcej na temat: groźny wypadek | Węgry | Węgier | wypadek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje