Reklama

Nissan do jazdy bokiem

Jednak siła tego nissana nie tkwi bynajmniej w pięknym lakierze i JDM-owych felgach.

Reklama

Przygotowanie silnika i zawieszenia predestynuje ten samochód do walki o Top 16 w zawodach Toyo Drifting Cup, o ile właściciel postanowi spróbować swoich sił. Trudną operację przekładki skrzyni automatycznej na manualną przeprowadził zakład Tomaracing, obecnie specjalizujący się w dziedzinie nissanów i driftu. Gwint Apex Performance ma regulowaną twardość, wysokość i nachylenie kół przednich względem podłoża (camber). Silnik przygotowano bez kompromisów: skręcony śrubami ARP blok z głowicą mieści układ w postaci tłoków JE i korbowodów Eagle. Dwuipółcalowy wydech z dwoma tłumikami i orurowanie intercoolera firmuje Kwas-Met.

Wspomniany już intercooler (wmontowany centralnie z przodu) ma godne wymiary 600 x 300 x 10 mm. Wydajna pompa paliwa Walbro i zawór upustowy do turbo Greddy Type RS to obowiązkowe wyposażenie silników SR20DET przystosowanych do sportu. "W drodze" jest już turbosprężarka Garrett GT2871R.

Pewne i sprawdzone modyfikacje japońskiego dwulitrowca owocują mocą na poziomie 300-320 KM, czyli 150-160 KM z litra pojemności. To wystarcza do sprawnego driftu bez konieczności remontowania silnika po kilku okrążeniach toru. Na montaż czekają jeszcze wtryskiwacze 660 cc i komputer SMT-6 oraz kilka nie mniej ważnych drobiazgów. Obecnie doładowanie wynosi 1,1 bara przy seryjnej turbosprężarce - przy tym samym ciśnieniu, ale z większym Garrettem GT2871R może być tylko szybciej i mocniej.

Środek podporządkowano stronie praktycznej. Kierownica Momo Jet ma zamszowe obszycie, dzięki czemu można szybciej ją chwytać i obracać - to patent prosto ze sportów motorowych. Przydatne wskaźniki na lewym słupku wkrótce zostaną zastąpione profesjonalnymi urządzeniami marki A'pexi.

Mieliśmy okazję obejrzeć cukierkowego nissana w akcji na torze. Mimo że Maciek nie ma doświadczenia w drifcie, byliśmy pod wrażeniem jego umiejętności. Z drugiej strony trudno się dziwić: talent do sportów motorowych udowodnił już podczas wyścigów na 1/4 mili, gdzie startując Yamahą R1 zdobył tytuł Mistrza Polski w swojej klasie z rekordowym czasem 9,74 s (bez nitro)!

Teraz czas na sukcesy w nowej dziedzinie. Umiejętności w połączeniu z profesjonalnie przygotowanym samochodem mają szansę przełożyć się na spektakularny sukces. Drifting jest sportem kontaktowym, a zatem mamy nadzieję, że "cukierek" nie ucierpi, jeśli właściciel postanowi wystartować nim w ogólnopolskich zawodach. Nissan Maćka jest zarazem słodki i ostry - taki, jak lubimy!

Dowiedz się więcej na temat: bok | drifting | właściciel | jazdy | nissan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje