Chciałbyś mieć dacię?

Gdyby w Polsce zapytać kilku przypadkowych przechodniów o to, czy chcieliby jeździć dacią, większość zareagowałaby zapewne śmiechem.

Na szczęście dla rumuńskiego producenta przedstawiciele innych europejskich narodów nie są aż tak zakompleksieni, jak Polacy.

Reklama

We Francji czy Niemczech coraz więcej ludzi przedkłada rozsądny rachunek ekonomiczny (przystępna cena, trzyletnia gwarancja) nad wypaczone poczucie własnej wartości, dzięki czemu Rumuni nie mogą narzekać na brak zamówień. Pierwszy w historii marki SUV - duster - który trafił do salonów zaledwie kilka tygodni temu, znalazł w Europie już 20 tysięcy nabywców.

Aż połowa z tej liczby trafiła na rynek francuski. Średnie ceny zamawianych egzemplarzy oscylują w granicach 15-18 tysięcy euro, czyli między 63 a 75 tysięcy złotych. Warto przypomnieć, że podstawowa wersja dustera kosztuje w Polsce mniej, niż 40 tys. zł. Za auto z napędem na cztery koła zapłacić trzeba o 10 tys. zł więcej.

Polski oddział marki również pochwalić się może wzrostem sprzedaży. W zeszłym miesiącu właścicielami dustera stało się w Polsce 55 osób. W kwietniu sprzedaż pojazdów Dacii wzrosła o 30 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Łączna sprzedaż aut tej marki w okresie od stycznia do kwietnia wzrosła natomiast 38 procent.

Dowiedz się więcej na temat: Dana | danie | mięta | chcę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje