Reklama

Model sprzed 30 lat hitem sprzedaży. Ma więcej nabywców niż współczesny następca!

W Europie samochody segmentu D odchodzą do lamusa. Z rynku rakiem wycofuje się Volkswagen Passat, którego kolejna generacja oferowana będzie wyłącznie jako kombi. Ostatnimi czasy z cenników na dobre zniknął Ford Mondeo.

Reklama

Są jednak kraje, gdzie auta tego typu wciąż cieszą się ogromnym powodzeniem. Tyle tylko, że miejscowa definicja segmentu D jest dość specyficzna...

Reklama

Z najnowszych danych wynika, że w ubiegłym roku najlepiej sprzedającym się autem tej klasy w skali świata była Toyota Camry (około 635 tys. rejestracji). Drugie miejsce zajęła Honda Accord (około 500 tys. rejestracji). Trzecie - Nissan Altima (około 275 tys. rejestracji). W pierwszej piątce znajdziemy jeszcze: 4. Volkswagena Passata (około 240 tys. rejestracji) oraz 5. Kię Optimę (blisko 215 tys. rejestracji).

Wśród danych opracowanych przez Car Industry Analysis najbardziej w oczy rzuca się jednak pozycją nr 12. Zajmuje ją - uwaga - wycofany z europejskiej oferty w 1996 roku - Peugeot 405!

No dobrze - ściślej - chodzi o modele ICKO 405 oraz - lepiej wyposażone - ICKO Pars - czyli licencyjną wersję Peugeota 405 produkowaną do dziś przez firmę Iran Khodro.

Auta - mimo że od zakończenia produkcji na Starym Kontynencie minęło właśnie pół wieku - wciąż kupić można jako fabrycznie nowe w Iranie i Azerbejdżanie. W tym drugim samochód budowany jest od 2019 roku (!), w stworzonej od podstaw fabryce!

Współczesne 405-tki - z wynikiem 77 tys. rejestracji - cieszą się naprawdę dużą popularnością. Model, który konstrukcyjnie tkwi w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, w światowym rankingu pokonał nie tylko takie modele, jak Skoda Superb (44 tys. rejestracji) czy Opel Insignia (11 tys. rejestracji), ale nawet swojego prawnuka w postaci nowego Peugeota 508 (24 tys. rejestracji)!

Kluczem do tajemnicy jego sukcesu jest wypadkowa przystępnej ceny i dobrej opinii, jaką cieszą się stare modele francuskiego producenta. W bogatszej odmianie - Pars - otrzymujemy "nowoczesną" (czytaj - nowszą niż w oryginale) tablicę rozdzielczą, klimatyzację czy elektrycznie sterowane przednie szyby i lusterka. W zależności od preferencji pod maską znaleźć się może benzynowe 1.8 l w dwóch wariantach mocy lub turbodiesel o pojemności 1,6 l. Oba spełniają normę emisji spalin Euro 5. Bardziej wymagający mogą się nawet zdecydować na automatyczną skrzynię biegów o czterech przełożeniach.

Biorąc pod uwagę ceny - za sensownie wyposażone auto zapłacić trzeba mniej niż 40 tys. zł - przestanie dziwić, że po współczesną wariację na temat Peugeota 405 ustawiają się kolejki. Bez dopłaty otrzymujemy nawet poduszkę powietrzną dla kierowcy i pasażera. Te ostatnie znacząco podnoszą zapewne poziom bezpieczeństwa konstrukcji, ale warto przypomnieć, że testowany przez Euro NCAP w 1997 roku następca - Peugeot 407 - według ówczesnych standardów oceniony został zaledwie na dwie gwiazdki...

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje