Reklama

Uważaj. W tych sytuacja OC ci nie pomoże!

Obowiązkowa polisa nie zawsze chroni kierowcę. Sprawdź, w jakich sytuacjach trzeba płacić za spowodowanie szkody.

Większość kierowców jest przekonana, że posiadając OC, nie musi się martwić, jeśli wyrządzi szkodę innej osobie. Za wszystko zapłaci ubezpieczyciel. Tymczasem obowiązkowa polisa komunikacyjna zawiera szereg wyłączeń, czyli sytuacji w których ubezpieczenie nie działa. Dodatkowo istnieje też możliwość regresu, czyli ubezpieczyciel płaci odszkodowanie za swojego klienta, ale później żąda od niego wypłaconych pieniędzy. "Wbrew pozorom OC nie gwarantuje kierowcy pełnej ochrony przed odpowiedzialnością finansową za wyrządzone szkody" - przyznaje Krystyna Krawczyk z biura Rzecznika Ubezpieczonych. Sprawdź, kiedy będziesz musiał z apłacić z własnej k ieszeni, jeśli spowodujesz kolizję lub wypadek.

Reklama

Szkoda w środowisku

Jeżeli kierowca doprowadzi do skażenia środowiska, za usuwanie szkód zapłaci z własnej kieszeni. Wbrew pozorom nie jest to hipotetyczna sytuacja, wystarczy np. wymusić pierwszeństwo na cysternie przewożącej niebezpieczne substancje, która w wyniku wypadku przewróci się, a następnie rozszczelni.

Szkoda w autach tego samego właściciela

Ubezpieczyciel ma prawo nie zapłacić za szkodę, jeśli dojdzie do zderzenia pojazdów należących do tego samego właściciela. Z tego powodu, jeśli młody kierowca pożyczy, np. od ojca samochód i wyjeżdżając z garażu zahaczy o drugie auto należące do ojca, ten nie ma co liczyć na zlikwidowanie szkody z OC.

Szkody na wartościowych przedmiotach

Ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody w gotówce, biżuterii, papierach wartościowych lub dziełach sztuki. Jeśli kierowca spowoduje kolizję z pojazdem przewożącym obrazy i ten spłonie, za zniszczony samochód ubezpieczyciel zapłaci, ale zniszczone dzieła sztuki już nie. Sprawca musi sam pokryć straty.

Spowodowanie szkody i ucieczka z miejsca zdarzenia

Ucieczka z miejsca kolizji, np. pod nieobecność właściciela zaparkowanego pojazdu lub po prostu na jego oczach, może się okazać dość kosztowna. Powód? Jeśli sprawca zostanie wykryty, nie dość że straci zniżki w OC, to jeszcze będzie musiał pokryć wszelkie wydatki ubezpieczyciela związane z likwidacją szkody.

Szkoda po alkoholu

Osoba, która prowadzi pojazd po alkoholu, pod wpływem środków odurzających lub spowoduje szkodę celowo, musi się spodziewać, że za zniszczenia i straty zapłaci z własnej kieszeni. W tym przypadku ubezpieczyciel zapłaci poszkodowanemu, ale zwróci się do swojego klienta o zwrot tej kwoty.

Szkody wyrządzone przez kierowcę bez uprawnień

Sprawca wypadku, który nigdy nie miał prawa jazdy lub zostały mu cofnięte uprawnienia (np. za jazdę po alkoholu), nie ma co liczyć na ochronę w ramach odpowiedzialności cywilnej. Co prawda poszkodowany dostanie należne pieniądze z polisy OC, ale kierowca bez prawa jazdy będzie musiała je zwrócić ubezpieczycielowi.

Szkoda o sporej wartości

W przypadku szkód w mieniu ubezpieczyciel odpowiada do 1 mln euro, a jeśli są to szkody na osobach, jest to aż 5 mln euro. Jeśli straty przekraczają te kwoty, różnicę musi pokryć sprawca zdarzenia. Mimo że sumy wydają się astronomiczne, Rzecznik Ubezpieczonych ma informacje o 30 takich sprawach.

tygodnik "Motor"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje