Korki, korki...

Zatory uliczne są zmorą praktycznie wszystkich większych polskich miast. Za lawinowym wzrostem liczby samochodów nie poszły inwestycje w drogownictwo, co szybko doprowadziło do paraliżu większych aglomeracji..

Pieniądze z pamiętnego podatku drogowego, który został wliczony z cenę paliwa (co było ruchem niewątpliwie słusznym) są przeznaczane na wszelkie inne cele tylko nie drogownictwo. A kierowcom tkwiącym w korkach i wymieniającym co rok zużyte wahacze dołożone opłatę paliwową. Czyli składkę na autostrady, które może kiedyś będą. A gdy już będą - trzeba będzie za przejazd nimi zapłacić...

To wszystko szybko się nie zmieni. Mamy jednak kilka prostych rad dla kierowców, którzy stojąc w upale w korku z przerażeniem i złością myślą o zmarnowanym paliwie i czasie.

Reklama

Lokomotywa pociągu rusza ze świateł w tym samym momencie co znajdujący się kilkaset metrów dalej ostatni wagon. Kolumnie samochodów zajmie to kilkakrotnie więcej czasu. Każdy z kierowców czeka bowiem aż samochód przed nim ruszy. Pół biedy, jeśli ma już wrzucony bieg. Gorzej jednak, gdy dopiero zaczyna gwałtownie "szukać" lewarka. Nie ma to większego znaczenia, jeśli do świateł jest daleko. Gdy jednak zbliżamy się do sygnalizacji, która powoduje zator, warto się skoncentrować i ruszyć sprawnie.

Najprostszym sposobem, by nie tracić cennych sekund jest obserwowanie samochodu nie tego bezpośrednio przed nami, ale jednego wcześniej. Oczywiście nie jest to możliwe zza ciężarówki czy furgonetki. Na polskich drogach dominują jednak samochody osobowe.

W momencie gdy ów samochód rusza powinno się już rozpoczynać procedurę startu. Wrzucić bieg i już powoli puszczać sprzęgło, tak by zlikwidować jego luz i ruszyć równocześnie z autem nas poprzedzającym, a odstęp zwiększać wolniej nabierając prędkości. Teoretycznie przecież, gdyby każdemu udało się ruszyć równocześnie z autem wcześniejszym cała kolumna ruszyłaby w tym samym momencie. Chyba każdy zdaje sobie sprawę o ile usprawniłoby to ruch.

Takich przykładów można przytoczyć więcej. Niewielkim kosztem można ułatwić życie sobie innym. Do sprawy sprawnego poruszania się po mieście będziemy jeszcze wracać.

Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: korki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy