Reklama

Polscy kierowcy (nie)przygotowują się do jesieni

Mgła i szybciej zapadający zmrok w połączeniu z deszczem i pierwszym śniegiem powodują, że jesień jest dla kierowców wyjątkowo niebezpieczną porą roku.

Według raportu Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, najwięcej wypadków śmiertelnych na polskich drogach w 2020 roku (11,7 procent) zdarzyło się w październiku. Pod kątem niesprawności technicznej pojazdu, aż 58 procent wszystkich zdarzeń w poprzednich 12 miesiącach spowodowanych było brakami w oświetleniu. Na drugim miejscu w tej kategorii znalazł się zły stan ogumienia (17,1 procent). Wielu dramatów prawdopodobnie można by uniknąć szczególnie jesienią, gdyby kierowcy stosowali się do kilku prostych zasad i zadbali m.in. o właściwą cyrkulację powietrza w kabinie samochodu, ustawienie świateł czy odpowiednio wczesną wymianę ogumienia.

Reklama

Klimatyzacja poprawia komfort jazdy nie tylko podczas upału

Podstawą w jesiennym okresie jest dobra widoczność. Tymczasem polscy kierowcy często zapominają o zadbaniu o dobry stan piór wycieraczek, wymianę filtra kabinowego, zimowy płyn do spryskiwaczy czy sprawną klimatyzację. Podczas deszczowej pogody lub pierwszych mrozów, to właśnie te elementy znacznie zwiększają nasze bezpieczeństwo na drodze.

- Wielu kierowców nadal ma problem ze zrozumieniem zasad działania klimatyzacji. Korzystają często z zamkniętego obiegu, natomiast jego użycie ma sens wtedy, gdy na przykład jedzie przed nami kopcący spalinami samochód lub poruszamy się w tunelu. Jednak gdy w samochodzie jest wilgotno, należy koniecznie go wyłączyć. Jeśli tego nie zrobimy, mamy gotowy przepis na zupełnie zaparowane szyby i niebezpieczną sytuację na drodze - wskazuje Adam Lehnort, ekspert sieci ProfiAuto. - Należy także przypomnieć kierowcom o włączeniu klimatyzacji w trakcie deszczu i ustawieniu nawiewu na szybę. "Klima" doskonale osusza powietrze, szyby nie parują, a nasze bezpieczeństwo znaczenie się poprawia - dodaje Lehnort.

 

W słoneczne dni warto także porządnie wywietrzyć wnętrze samochodu, zadbać o drożność kanałów wentylacyjnych oraz oczyścić z liści i zalegającego brudu podszybia. Zbierająca się wilgoć wewnątrz pojazdu oraz mokre dywaniki (które warto wymienić na okres jesienno-zimowy na gumowe) powodują, że szyby zaparują już po pierwszych minutach jazdy. To najtańszy i najprostszy sposób na zwiększenie komfortu podróży i tym samym bezpieczeństwa.

Złe ogumienie i opony całoroczne

Kolejki  u wulkanizatorów to zwyczajowy obrazek w Polsce po pierwszych opadach śniegu. Dlatego warto umówić się na wymianę już w okolicach października. Mechanicy sieci ProfiAuto przypominają, że od niedawna możemy to zrobić również poprzez specjalne aplikacje, dzięki którym umówimy się na wymianę opon na konkretny dzień i godzinę, bez konieczności wielokrotnego wydzwaniania do okolicznych serwisów bądź ustawiania się w niekiedy kilkugodzinnych kolejkach. Zdarza się również, że nie wymieniamy ogumienia ze względu na oszczędność, która w ogólnym rozrachunku jest tylko pozorna. O ile bowiem na oponie zimowej w miarę bezpiecznie przejeździmy cały rok, o tyle opona letnia nie daje sobie w żaden sposób rady w warunkach zimowych, a podróż na takim ogumieniu staje się bardzo niebezpieczna i nieodpowiedzialna. 

- Pomimo coraz łagodniejszych zim, wymiana opon na sezonowe to w naszym kraju absolutna konieczność. W temperaturach około siedmiu stopni Celsjusza i niższych, guma w letnich oponach traci swoje właściwości trakcyjne, a układ bieżnika pozwala jedynie na odprowadzanie wody, a nie wgryzanie się w śnieg, jak ma to miejsce w przypadku opony zimowej. W wyniku tego w krytycznej sytuacji możemy na przykład nie zdążyć wyhamować przed samochodem wyposażonym w ogumienie zimowe, nie wyminąć auta jadącego przed nami lub nie zahamować przed pieszymi na pasach. Należy także uważać decydując się na opony całosezonowe, które nie są dobrym wyborem dla wszystkich. Nie polecamy ich kierowcom podróżującym w góry, poza ośrodki miejskie oraz tym ze sportowym zacięciem. Są one natomiast dobrą alternatywą dla poruszających się samochodami głównie w mieście - podkreśla Adam Lehnort.

Nieprawidłowe oświetlenie - zmora kierowców i pieszych

Jazda w deszczu - szczególnie po zmroku - to jedne z najgorszych warunków drogowych dla każdego kierowcy. W tym przypadku jedną z głównych ról w zakresie naszego bezpieczeństwa gra prawidłowe oświetlenie. Niestety według badań sieci ProfiAuto, nawet 25 procent kierowców porusza się po drogach z nieprawidłowo ustawionymi reflektorami.

- Samochód, który podczas niesprzyjających warunków oślepia, daje zbyt słabą wiązkę światła lub ma sprawny tylko jeden reflektor, jest bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa kierowców i pieszych. Sprawdzenie prawidłowego ustawienia reflektorów to tymczasem zaledwie kilka chwil w serwisie. W przypadku starszych modeli warto również zadbać o regenerację zmatowiałych kloszy, którą można wykonać nawet samodzielnie, przy użyciu specjalnych środków dostępnych w większości sklepów motoryzacyjnych - wskazuje Adam Lehnort.

Eksperci sugerują, by zawsze mieć ze sobą także zapas w postaci pełnego kompletu odpowiednich żarówek. Należy pamiętać, że powinny one pochodzić od renomowanych producentów i pasować do konkretnego modelu. Stosowanie złej jakości zamienników, żarników ksenonowych do zwykłych halogenów czy nakładek zmieniających kolor reflektora, to prosta droga do mandatu, a w skrajnych przypadkach - do wypadku, pomijając już zatrzymanie dowodu rejestracyjnego w przypadku kontroli. 

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne