Reklama

Nie tylko opony trzeba zmienić na zimę. Pamiętaj o tym, bo nie odpalisz auta

W nowoczesnych samochodach nie ma już potrzeby wymiany kompletu płynów eksploatacyjnych w samochodach. Jednak niektóre z nich warto brać pod uwagę i wymienić lub uzupełnić zimę, żeby uniknąć przykrych niespodzianek. Sprawdzamy, co powinno znaleźć się na tej krótkiej liście?

W samochodzie znajdziemy wiele płynów eksploatacyjnych, które trzeba regularnie wymieniać, ale na szczęście w większości przypadków nie trzeba tego robić sezonowo.

Płyn do spryskiwaczy

Kluczowym płynem, który trzeba wymienić przed zimą jest płyn do spryskiwaczy. Jego zamarznięcie może spowodować uszkodzenie np. pompki spryskiwacza. Koszt usunięcia tej usterki to kilkaset złotych, ale sama awaria może być bardzo uciążliwa podczas zimowej pluchy.

Dlatego zanim nastąpią poranne mrozy, warto kilka tygodni wcześniej zacząć uzupełniać zbiornik zimowym płynem do spryskiwaczy. Oba płyny mogą się ze sobą mieszać w różnych proporcjach. Alternatywną metodą jest po prostu zużycie całego płynu letniego i uzupełnienie zbiornika płynem zimowym. Temperatura krystalizacji dobrego płynu do spryskiwaczy powinna wynosić -20 st. Celsjusza.

Reklama

Wybierając zimowy płyn do spryskiwaczy warto sprawdzić jego skład. Dobry płyn powinien zawierać etanol, glikol etylenowy, wodę destylowaną, barwniki oraz kompozycje zapachowe. Czasami zdarza się, że w składzie znajdziemy metanol, którego stężenie powyżej 3 proc. może być toksyczne dla organizmu. Jest dodawany głównie po to, żeby obniżyć koszty produkcji, ponieważ jest o połowę tańszy od etanolu.

Płyn chłodniczy

Przed nastaniem mroźnych temperatur warto sprawdzić, stan płynu chłodniczego w zbiorniku. Każdy samochód jest wyposażony w zbiorniczek wyrównawczy wraz z podziałką na której możemy kontrolować poziom płynu chłodniczego. Znajdują się tam dwie wartości - poziom minimum i maksimum. Płyn powinien zawsze utrzymywać się pomiędzy tymi dwoma stanami.

Obecnie stosowane płyny mają takie właściwości, że bez większych problemów poradzą sobie w ekstremalne upały oraz temperatury grubo poniżej zera. Warto co jakiś czas kontrolować temperaturę zamarzania.

Jeśli ubytki płynu chłodniczego w ciągu lata były uzupełniane wodą demineralizowaną, warto jak najszybciej pomyśleć o jego wymianie. Tym bardziej, jeśli szybki test wykaże, że płyn zamarza już przy kilku stopniach poniżej zera.

Wlewając nowy płyn należy przestrzegać instrukcji obsługi znajdującej na jego opakowaniu. Jeśli używamy gotowego płynu zadanie jest bardzo proste - trzeba go prostu wlać do zbiornika. W przypadku koncentratu bardzo ważne są właściwe proporcje z wodą. Zbyt duże stężenie płynu może obniżyć jego zdolność do chłodzenia silnika i uszkodzić pompę wody.

Paliwo

Zimy w ostatnich latach nie należały do najmroźniejszych, ale wciąż zdarzają się sytuacje, że temperatura spada o kilkanaście stopni poniżej zera. W takich warunkach pojawiają się dość często problemy z paliwem. Dotyczy to przede wszystkim oleju napędowego, z którego może się wytrącić parafina. W efekcie może doprowadzić do zatkania filtra paliwa i braku możliwości uruchomienia silnika.

Jedynym skutecznym sposobem jest odholowanie pojazdu do ciepłego miejsca i odczekanie kilku godzin. Żeby uniknąć podobnych problemów w przyszłości warto zatankować samochód przejściowym lub zimowym paliwem, które pojawia się na stacjach benzynowych już w okresie jesienno-zimowym. Warto zatankować wtedy do pełna. Tym samym zapobiegamy skraplaniu się powietrza w zbiorniku, przez co w paliwie zaczyna się pojawiać woda.

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy