Reklama

Brakuje ci wyposażenia w aucie? Mercedesa EQS SUV doposażysz z ekranu

Pomysł aby klient mógł dokupić dodatkowe wyposażenie do swojego samochodu już po odebraniu go z salonu, nie jest niczym nowym. Nadal jednak rzadko spotykanym i wykorzystywanym w marginalnym stopniu. Mercedes chce w znacznie większym stopniu wykorzystać potencjał, jaki daje takie rozwiązanie, ale pytanie czy zawsze z korzyścią dla kierowcy.

Coraz bardziej rozbudowana elektronika we współczesnych samochodach, otwiera przed producentami nowe możliwości. Na przykład zdalne aktualizacje systemu, dzięki stałemu połączeniu z internetem. Niektórzy idą o krok dalej i pozwalają w ten sposób na dodawanie nowych funkcji - także dodatkowo płatnych, na które klient nie zdecydował się podczas konfigurowania samochodu w salonie.

Doposaż swojego Mercedesa siedząc w aucie

Możliwość taką daje między innymi Mercedes EQS, a najnowszy elektryk marki, EQS SUV, rozszerza listę dostępnych dodatków. Przykładowo można zainstalować aplikację AMG Track Pace, znaną ze sportowych wersji modeli marki, pozwalającą na rejestrowanie czasów okrążeń na torze oraz analizować dane telemetryczne. Dostępne są także dodatkowe efekty dźwiękowe, towarzyszące jeździe, nowe minigry (np. Sudoku) oraz nowe animacje dla cyfrowych reflektorów Digital Light.

Reklama

Warto przy okazji zwrócić uwagę, ile funkcji jest dostępnych w samochodzie, a ich uruchomienie wymaga tylko dodatkowego oprogramowania. Przykładowo można zamówić EQSa SUV z nawigacją i systemami asystującymi wykorzystującymi kamerę, ale bez funkcji rozpoznawania znaków drogowych. Nieco zaskakujące, że istnieje taka możliwość (system rozpoznawania znaków kosztuje grosze i zwykle dostajemy go seryjnie lub wraz z innymi opcjami), ale jeśli zapomnieliśmy o nim, to z poziomu systemu multimedialnego można to naprawić. Auto będzie rozpoznawało wtedy ograniczenia prędkości, zakazy wyprzedzania, zakazy wjazdu, ostrzegało przed wjechaniem pod prąd oraz reagowało na czerwone światło.

Jedną z ciekawszych funkcji, od paru lat dostępnych w Mercedesa, jest nawigacja z rozszerzoną rzeczywistością. Na obraz z kamery, wyświetlany na ekranie, nakładane są wskazówki z nawigacji, co ułatwia orientację w nieznanej okolicy. To również wymaga tylko pobrania aktualizacji. Przydatny bywa również asystent manewrowania z przyczepą - jeśli zamówiliśmy fabryczny hak, ale bez tego udogodnienia, wszystko można rozwiązać ściągając odpowiednią opcję. Podobnie rzecz ma się z funkcją Energizing - są to programy mające pomóc nam zrelaksować się lub pobudzić w czasie jazdy, a wykorzystują do tego klimatyzację, ogrzewanie i wentylację foteli, masaż, rozpylacz zapachów, oświetlenie nastrojowe oraz oczywiście muzykę. Wszystko są to osobne opcje, a funkcja Energizing, jedynie łączy ich działanie, według założeń różnych programów.

Dość kontrowersyjna jest za to możliwość zwiększenia kąta, pod jakim skręcają się tylne koła. Skoro możemy zmienić to odpowiednim oprogramowaniem, oznacza to, że Mercedes zawsze montuje w swoich autach skrętną tylną oś, dającą możliwość skrętu kół o 10 stopni. Jeśli jednak nie zamówimy takiej opcji, koła są zatrzymywane po wychyleniu o 4,5 stopnia.

Wzbogacisz wyposażenie, ale nie na stałe

Dla wielu osób kontrowersyjny może być także model sprzedaży dodatkowych elementów wyposażenia. Przyzwyczajeni jesteśmy, że jeśli dobierzemy do auta jakieś wyposażenie, to możemy z niego dowolnie korzystać. Tymczasem Mercedes przewiduje jedynie czasową aktywację. Możemy zakupić wybrany element na roku lub na 3 lata. Dodatki takie przechodzą na kolejnego właściciela auta, pod warunkiem, że sam dokona odpowiedniej aktywacji w sklepie Mercedesa.

Producent planuje także wprowadzić możliwości wykupienia subskrypcji na wybrane dodatki. Z drugiej strony, mają być dostępne darmowe okresy testowe, na wypróbowanie danej funkcji, a także tymczasowe aktywacje.

Pomagajmy Ukrainie - ty też możesz pomóc

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mercedes | Mercedes EQS SUV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy