Aston Martin Cygnet - to już jest koniec

Aston Martin zakończył produkcję Cygneta - najmniejszego, a zarazem najbardziej kontrowersyjnego modelu w swojej gamie.

Gdy przed czterema laty pojawiły się pierwsze informacje na temat Cygneta, wielu potraktowało je jako żart. Z badań Aston Martina wynikało jednak, że taki model może zdobyć klientów - ponad połowa nabywców supersportowych aut kupowała dodatkowy samochód do jazdy po mieście. Dodatkowo, wprowadzenie go do oferty pozwoliło obniżyć średnią normę emisji dwutlenku węgla dla całej gamy producenta.

Cygnet trafił do produkcji w 2011 roku. Bazujący na Toyocie iQ, otrzymał charakterystyczny dla brytyjskiej marki wlot powietrza, ażurowe obręcze i wnętrze wykończone wysokiej jakości skórą. Pod maską pracował ten sam co w Toyocie, 1,33-litrowy silnik benzynowy o mocy 98 KM, współpracujący z 6-stopniową skrzynią manualną lub bezstopniową przekładnią CVT.

Reklama

Początkowo Aston Martin chciał sprzedawać nawet 4000 Cygnetów rocznie. Ostatecznie sprzedał ich... niespełna 150. Na przeszkodzie stanęły nie tylko problemy wizerunkowe i wysoka cena modelu (w Polsce od 42 tys. euro) - ze względu na konieczność przerabiania egzemplarzy Toyoty, klientów odstraszał zbyt długi czas oczekiwania. "To auto z gatunku: patrzysz na nie i chcesz je mieć", tłumaczył w 2011 roku dr Ulrich Bez, szef Aston Martina.

Popularności Cygneta nie udało się zwiększyć nawet poprzez zabiegi marketingowe, np. prezentacje dla klientów i specjalne ekspozycje w salonach Aston Martina. Brytyjska marka kończy właśnie produkcję modelu. U niektórych dealerów są jeszcze do nabycia ostatnie egzemplarze.

msob, źródło: thesupercarkids.com

Współpraca Aston Martina z AMG - MOTORYNEK

Aston Martin Vanquish Volante - czas letni - WIADOMOŚCI

magazynauto.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy