Reklama

Masowa korupcja przy egzaminach na prawo jazdy

23 kolejne osoby oskarżyła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. To efekt śledztwa ws. zorganizowanej grupie przestępczej i korupcję przy egzaminach na prawo jazdy. W sumie oskarżeni usłyszeli blisko sześćset zarzutów.

W trwającym łącznie prawie dziesięć lat śledztwie zarzutami objęto 141 osób.

Akt oskarżenia przesłany został do łomżyńskiego sądu okręgowego - poinformowała prokuratura w komunikacie.

Wszczęte w 2012 r. śledztwo dotyczyło korupcji przy egzaminach na prawo jazdy w kilku wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego, m.in. w Białymstoku, Łomży i na warszawskim Bemowie. Jak poinformowała prowadząca to postępowanie Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, sprawa była bardzo pracochłonna i czasochłonna; m.in. analizowano ponad 55 tys. rozmów telefonicznych zarejestrowanych w ramach podsłuchów (kontroli operacyjnej) i przesłuchano ponad 320 świadków.

Reklama

Akta objęły prawie sto tomów. Zarzuty korupcyjne związane z załatwianiem pozytywnego wyniku egzaminu na prawo jazdy przedstawiono w sumie 141 osobom; wobec czternastu skierowano wnioski o warunkowe umorzenie postępowania, a w stan oskarżenia postawiono ostatecznie łącznie 110 osób.

23 osoby z tej grupy objął akt oskarżenia skierowany przez śledczych do sądu w Łomży. Oskarżonym przedstawiono łącznie blisko 600 zarzutów dotyczących m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udzielania i przyjmowania korzyści majątkowych, w zamian - ułatwienia uzyskania pozytywnych wyników egzaminów praktycznych na prawo jazdy.

Kolejne zarzuty, to bezprawny wpływ na wyniki egzaminów teoretycznych i wyłudzanie w ten sposób poświadczenia nieprawdy od egzaminatorów, a w konsekwencji - uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami przez osoby ubiegające się o nie. Jak wyjaśnili śledczy, w tym przypadku mechanizm przestępczego działania polegał na tym, że zdający egzamin teoretyczny na prawo jazdy mieli urządzenia, za pomocą których wysyłali treść pytań i dostawali prawidłowe odpowiedzi.

Prokuratura ustaliła, że przestępczy proceder obejmował blisko 5-letni okres w latach 2010-2015, a dotyczył egzaminów na prawo jazdy odbywających się w WORD w Łomży, Białymstoku, Suwałkach, Warszawie-Bemowo, Siedlcach i ośrodku zamiejscowym tego WORD-u w Garwolinie, zdawanych przez co najmniej 255 osób.

Łącznie kwotę przekazanych za to łapówek śledczy wyliczyli na nie mniej, niż 635 tys. zł. Wobec dwóch głównych podejrzanych w śledztwie stosowano tymczasowe aresztowanie.

Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Łukasz Janyst, akty oskarżenia w tej sprawie były sukcesywnie kierowane do sądu po wyłączeniu z głównego śledztwa części materiałów. Skierowany do sądu w Łomży kończy wieloletnie postępowanie przygotowawcze. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje