Reklama

Nastolatki postrachem polskich dróg? Nie tylko w samochodach!

W ubiegłym roku niemal 5,5 tysiąca kierowców straciło prawo jazdy z powodu przekroczenia maksymalnej dopuszczalnej liczby punktów karnych. Statystyki dotyczące zatrzymań praw jazdy mocno zawyżają nastolatki!

Przypomnijmy - w całym ubiegłym roku wydano w Polsce 751 680 praw jazdy. Liczba ta obejmuje jednak wszystkie wystawione dokumenty, również te, które wymagały np. zmiany danych. Biorąc pod uwagę osoby, które uzyskały uprawnienia do prowadzenia po raz pierwszy, nowych praw jazdy było nieco ponad 293 tysiące. Co zaskakujące - wśród "świeżo upieczonych" kierowców więcej było pań (148 326) niż panów (144 516)!

Reklama

W ubiegłym roku uprawnienia do prowadzenia straciło jednak aż 106 790 kierowców. Największą liczbę (28 550) stanowili oczywiście kierowcy samochodów osobowych (kategoria B).

Co ciekawe, drudzy na liście - z wynikiem 9880 cofniętych uprawnień - są właściciele prawa jazdy kategorii B1. Uprawnia ona do kierowania tzw. czterokołowcem, czyli pojazdem samochodowym przeznaczonym do przewozu osób lub ładunków, z wyłączeniem samochodu osobowego, ciężarowego i motocykla, którego masa własna nie przekracza: w przypadku przewozu rzeczy 550 kg, w przypadku przewozu osób 400 kg. Uprawnienia w tej kategorii można zdobyć w wieku 16 lat, ale nie później niż przed ukończeniem 18 roku życia.

Trzecie miejsce (9754) w rankingu najczęściej cofanych uprawnień zajmuje kategoria AM. By uzyskać takie prawo jazdy, trzeba mieć skończone 14 lat, uzyskać orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań lekarskich do kierowania pojazdami, odbyć kurs w ośrodku nauki jazdy, zdać egzamin państwowy i mieć pisemną zgodę rodzica lub opiekuna (w przypadku osób poniżej 18 roku życia). Prawo jazdy kategorii AM uprawnia do jazdy skuterem lub motorowerem o pojemności silnika do 50 ccm. Sam egzamin praktycznie nie różni się od egzaminu na prawo jazdy kategorii A, jedynie nie wykonuje się elementów, które rozpoczyna się z prędkości 50 km/h (jak hamowanie awaryjne).

Powyższe zestawienie wskazuje, że co najmniej jedno na pięć zatrzymanych w ubiegłym roku praw jazdy straciły osoby, które ubiegały się o nie warunkowo, często na długo przed osiągnięciem pełnoletności! Dane, jakie uzyskaliśmy od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie precyzują, jakie były powody zatrzymania dokumentu. Wiemy jednak z całą pewnością, że nie chodziło o żadne "rozszerzenie" uprawnień o kolejne kategorie.

Statystyka stawia pod ogromnym znakiem zapytania obowiązujące w Polsce przepisy, w myśl których o prawo jazdy kategorii AM ubiegać się mogą już 14-latkowie, a kategorii B1 - osoby po ukończeniu 16 roku życia. Wygląda na to, że wraz z rozwojem cywilizacyjnym granica osiągnięcia pełnoletności przesuwa się proporcjonalnie do średniej długości życia i dzisiejsze nastolatki zdają się dużo mniej odpowiedzialni, niż ich rówieśnicy sprzed 20 czy 30 lat...

Podobne wnioski odnieść też można w stosunku do motocyklistów. W ubiegłym roku prawo jazdy kategorii A straciło 6757 kierowców, co uznać można za zaskakująco niski wynik. Na jednego motocyklistę przypadało więc czterech kierowców samochodów osobowych. To dobry rezultat. Pamiętajmy bowiem, że sezon motocyklowy trwa w naszym kraju - maksymalnie - pół roku.

Obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do kategorii A dodamy wynik motocyklistów z prawem jazdy kategorii A2 (2886 zatrzymanych dokumentów) i A1 (2992 zatrzymane dokumenty). Wówczas okaże się, że w ubiegłym roku prawo jazdy straciło w naszym kraju 28 550 kierowców osobówek i aż 12 636 motocyklistów. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że w Polsce, w aktualizowanej części CEPiKu, znajdziemy grubo ponad 18,3 mln samochodów osobowych i niespełna 1 mln motocykli, statystyka staje się - niestety - miażdżąca dla motocyklistów. 

Paweł Rygas

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama