Zobacz jak audi wpada do...

Każdy doświadczony zawodnik wie, że alkoholi nie można mieszać - nie tylko ze sobą, ale też z samochodami.

Siadanie za kółkiem po kilku głębszych to objaw skrajnej głupoty, jeden tego typu wyczyn może kosztować nie tylko grzywnę czy lata spędzone za kratkami, ale również czyjeś życie. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o makabrycznym wypadu, do jakiego doszło w Legnicy. Pijany 24-latek kierujący audi, jadąc przez miasto z nadmierną prędkością potrącił pieszego.

Reklama

Siła uderzenia była tak ogromna, że ciało mężczyzny zostało rozczłonkowane. Kierowca samochodu miał 1,3 promila alkoholu.

Tym razem publikujemy filmik nagrany przez wideorejestrator olsztyńskiej drogówki. Funkcjonariusze pełniący służbę na drodze krajowej nr 16 postanowili zatrzymać do kontroli audi A4, którego kierowca z dużą dozą tolerancji traktował ograniczenia prędkości. Kierowca nie zareagował na sygnały do zatrzymania i przyspieszył, prędkość samochodu sięgała chwilami niemal 150 km/h.

Na efekty tak brawurowej jazdy nie trzeba było długo czekać. Rozpędzone audi na łuku drogi wpadło w poślizg, po czym dachując stoczyło się z dwumetrowej skarpy. O dziwo, pasażerka oraz 48-letni kierowca samochodu nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Okazało się, że ten ostatni miał w organizmie 2 promile alkoholu...

Zobacz nagranie z radiowozu:

Dowiedz się więcej na temat: kierowca | Nie | Audi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje