Reklama

Shooting brake czy jednak kombi?

Jeszcze kilka lat temu mianem shooting brake określało się trzydrzwiowe nadwozie będące stylistyczną krzyżówką coupe i kombi.

W ostatnim czasie, w świecie motoryzacji zaszły jednak pewne dziwne zmiany - mamy dziś np. "wysokoprężne silniki benzynowe", "niskoprężne jednostki Diesla" czy "czterodrzwiowe coupe".

Nic nie stoi wiec już na przeszkodzie, by pod rozbudzającą emocję nazwą shooting brake sprzedawać auto z nadwoziem kombi. Ba, takie nazewnictwo, w wielu kwestiach pozwala pójść na skróty - o przestrzeń bagażową nie trzeba się martwić (priorytetem jest przecież linia nadwozia), nikt nie zarzuci nam również, że żądamy od klientów niebotycznych kwot za prestiżowe auto dla przedstawiciela handlowego...

Reklama

Taką drogą właśnie postanowił pójść Mercedes, którego przedstawiciele poinformowali, że do produkcji trafi model CLC z pięciodrzwiowym nadwoziem shooting brake. Samochód, który pojawić ma się w ofercie niemieckiej marki już w przyszłym roku bazować będzie na CLC w wersji sedan. Stylistycznie nadwozie nawiązywać ma jednak do konceptu CLS shooting brake, można się wiec spodziewać mocno opadającego dachu i agresywnej linii tylnej części karoserii.

Do napędu auta posłużyć mają nowe, czterocylindrowe silniki benzynowe z bezpośrednim wtryskiem benzyny.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: coupe | nadwozie | Shooting Brake

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy