Nie tylko piękne dziewczyny...

Jak już informowaliśmy w teatrze operowym Teatro Massimo w Palermo na Sycylii, zespół Mild Seven Renault F1 Team oficjalnie zaprezentował model Renault R24 przed gronem 650 przybyłych gości. Wśród nich był także reporter INTERIA.PL.

Uwielbiam swoją pracę. Uwielbiam zawody. I nie mam poczucia, że udało nam się już osiągnąć wszystko, na co nas stać - powiedział szef teamu Flavio Briatore. Poniżej rozmowa z najważniejszym człowiekiem Mild Seven Renault F1 Team.

Reklama

- Co sądzi Pan o nadchodzącym sezonie?

- Z tymi mistrzostwami wiążę duże nadzieje. Wiem, że wszystko zostało przygotowane jak należy, zarówno w Viry-Châtillon jak i w Enstone, tak, byśmy mieli do dyspozycji szybki i niezawodny bolid już na rozpoczęcie sezonu. W roku 2003 udało nam się przewyższyć zakładane cele, a w rok 2004 wchodzimy z nadzieją na jeszcze lepsze osiągnięcia. Jedna rzecz jest pewna: poziom będzie bardzo wysoki.

- Czy sądzi Pan, że w tym roku zespół będzie mógł systematycznie zwyciężać?

- Zanim się tego dowiemy, trzeba poczekać na wyniki pierwszych testów R24, a następnie wyrobić sobie pewien pogląd w kwestii poziomu konkurencyjności naszych rywali. Naszą ambicją jest zdobycie, w bliskiej przyszłości, światowego tytułu. Pracujemy bez wytchnienia mając na względzie ten jeden jedyny cel.

- Wraz z Jarno i Fernando macie do dyspozycji idealny tandem?

- Kierowca powinien zdawać sobie sprawę, że stanowi ostatnie ogniwo pewnego łańcucha, że jego praca reprezentuje wysiłek setek osób. Trzeba mu więc wyjaśnić, że nawet jedna błahostka może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje. Nasi kierowcy mają być kierowcami w 100, a nie w 95 %. Mamy szczęście, gdyż z naszymi trzema kierowcami mamy do dyspozycji zrównoważony, konkurencyjny, niezawodny tercet. Są w stanie wiele osiągnąć dla stajni.

- W jaki sposób mógłby Pan w kilku słowach przedstawić Pańską filozofię życiową?

- Trzeba być wymagającym w stosunku do innych i w stosunku do siebie samego, podkreślać wagę dyscypliny, kreatywności, umiejętności. Trzeba umieć szybko podejmować skuteczne decyzje, być otwartym na świat. Formuła 1 należy do bardzo trudnych dyscyplin. Patrząc z zewnątrz, widzi się jedynie samochody okrążające tor każdej niedzieli oraz piękne dziewczyny. W rzeczywistości to praca bez wytchnienia, wykonywana w fabryce. Trzeba mieć program i przestrzegać go bez względu na wszystko. Uwielbiam swoją pracę. Uwielbiam zawody. I nie mam poczucia, że udało nam się już osiągnąć wszystko, na co nas stać.

Dowiedz się więcej na temat: team | zawody | dziewczyny | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje