Na wielbłądziej trawie

Jacek Czachor i Marek Dąbrowski są już mecie dzisiejszego etapu na biwaku oddalonym od Warzazat o ponad 100 kilometrów.

Organizatorzy w przypadku motocyklistów potraktowali ten etap jako tzw. maraton, a więc bez możliwości pomocy serwisowej z zewnątrz. Kapitan polskiego zespołu na czwartym oesie uplasował się na 16 miejscu i zajmuje 15 miejsce po trzech etapach. Marek Dąbrowski był z kolei 29 i w łącznej klasyfikacji jest na 25 pozycji.

Reklama

Krzysztof Hołowczyc po stratach poniesionych wczoraj na skutek awarii samochodu wyruszył na trasę jako dziewięćdziesiąty, zgodnie z miejscem zajętym na poprzednim etapie.

Hołek dobrze pojechał pierwszą część próby sportowej notując 18 czas czyli wyprzedzając w kurzu co najmniej kilkudziesięciu rywali.

W drugiej części odcinka bez problemów pokonał pierwsze w tym rajdzie wydmy, w których utknęło wiele samochodów. W końcówce został jednak uwięziony w słynnej wielbłądziej trawie (camel grass) i na mecie zameldował się na 46 miejscu. Według nieoficjalnych jeszcze wyników, w łącznej klasyfikacji Hołek awansował na 36 miejsce.

Na mecie etapu w Warzazat samochód Hołowczyca spodziewany jest około godziny 20:00 czasu polskiego.

TUTAJ znajdziesz nasz raport specjalny poświęcony rajdowi

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Czachor | Marek Dąbrowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje