Co 2,5 min ktoś łamał przepisy na przejściu dla pieszych

Szokujące wyniki przyniosła policyjna kontrola drogowa w Nysie. Na jednym przejściu dla pieszych w dwie godziny aż 45 razy złamano przepisy.

Średnio kierowcy przekraczali je co 2,5 minuty. Od początku stycznia w tym miejscu zostało potrąconych trzech pieszych.

Reklama

Aż dziesięciu kierowców w ciągu dwóch godzin wjechało na to przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Każdy z nich zatrzymał się dopiero za przejściem i to na wyraźny znak policjanta. 35 kolejnych osób, przejeżdżając przez to przejście dla pieszych, albo rozmawiało przez telefon, albo jechało bez zapiętych pasów. Wszyscy zapłacili mandaty.

To, co działo się na przejściu zarejestrowały specjalnie ustawione w tym miejscu kamery policyjne.

Kontrolę prowadzono na przejściu przez dwupasmową, wylotową drogę z miasta. - Miejsce nie było przypadkowe, bo wcześniej - po otwarciu centrum handlowego - na tym właśnie przejściu potrącone zostały trzy osoby - mówi Katarzyna Janas z policji w Nysie.

W tej chwili sygnalizatory świetlne dla kierowców są w tym miejscu tylko nad drogą. Policja chce, aby postawiono je także na chodnikach.

Od początku stycznia w okolicach Nysy doszło do siedmiu wypadków drogowych, z czego cztery to potrącenia pieszych. Jeden z nich zginął.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje