Rościszów 2002: "rajdowy" wyścig

Klasyczny odcinek rajdów Elmot i Polskiego, wybrano na miejsce IX i X eliminacji Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Ponad czterokilometrowa trasa z 19 zakrętami bardziej preferuje samochody rajdowe niż klasyczne wyścigówki, stąd też nieobecność jednego z dwóch liderów klasyfikacji generalnej GSMP ? Toimasza Wywiała (Alfa Romeo 155 TS). Pojawiła się za to wyścigowa alfa romeo 156. Niestety, na jednym z zakrętów wymadła z drogi i stoczyła się ze skarpy. Jej kierowca został odwieziony do szpitala.

Przed startem do wyścigu wskazywano więc na jednego lidera - "Naczelnika" Jana Kościuszko z Chłopskiego Jadła Racing Team. Wygrany trening obowiązkowy potwierdzał przypuszczenia kibiców. Jednak już podczas pierwszego podjazdu wyścigowego Mitsubishi Lancer odmówił posłuszeństwa; pod koniec podjazdu dosłownie rozsypał się układ przeniesienia napędu. W tej sytuacji ?generalkę? IX rundy GSMP wygrał Mariusz Woźniczko (Ford Escort Cosworth), drugi, ze stratą 3,834 s był Mariusz Stec, na trzecim miejscu uplasował się Piotr Knaś (obaj N ? grupowymi Lancerami).

Reklama

Kręta trasa Rościszów - Przełęcz Walimska wybrana została jako miejsce kolejnej sesji treningowej Michała Kościuszko - Juniora. Michał, podobnie jak podczas rajdów Pucharu PZM, wystartował Skodą Felicia kit - car (klasa A 1600), przygotowaną przez zespół mechaników Wojciecha Bełtowskiego. W pierwszym dniu zawodów Junior dojechał na drugim miejscu w klasie, tracąc w dwóch podjazdach do jadącego znacznie mocniejszym i nowocześniejszym Oplem Corsą 1600 Roberta Kusa nieco ponad 6 sekund. Na trzecim miejscu w klasie dojechał Piotr Starczukowski (Nissan Micra).

Przez całą noc połączone siły mechaników Chłopskiego Jadła Racing Team i Bełtowsk,i Motor Sport wymieniali części w Lancerze Kościuszki. Na godzinę przed rozpoczęciem niedzielnej, X Rundy GSMP błękitny Lancer wreszcie odpalił.

Druga część 2 Sudeckiego Wyścigu Górskiego rozpoczęła się od jednego obowiązkowego podjazdu treningowego. Znakomicie pojechał Michał Kościuszko, poprawiając czas sobotnich podjazdów o ok. 3 sekundy.

W podjazdach wyścigowych Jan Kościuszko, używając świeżo zamontowanej, seryjnej skrzyni biegów, zdecydowanie wygrał klasyfikacje generalną, wyprzedzając Mariusza Woźniczko o 4,1 sekundy i dopisując do swojego konta kolejne 20 punktów. Trzeci w "generalce" tym razem był Krzysztof Tercjak (VW Golf Kit Car). W grupie N zwyciężył Mariusz Stec.

Drugi dzień wyścigów nie przyniósł zmian w klasie A 1600, w której startował Kościuszko "Junior". Znów zwyciężył Kus, Michał był drugi, na trzecim miejscu dojechał Piotr Starczukowski.

Przed uczestnikami GSMP jeszcze cztery rundy mistrzostw. Walka pomiędzy głównymi pretendentami do tytułu: Janem Kościuszko i Tomaszem Wywiałem zaczyna się od nowa. Również w tej dyscyplinie wyścigów nie będziemy więc narzekali na brak emocji w końcówce sezonu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje