O czym myślimy, kiedy słyszymy...

O czym myślimy, kiedy słyszymy subaru? Nam kojarzy się jednoznacznie z rajdami i subaru imprezą - jedną z najlepszych rajdówek w historii.

Subaru nie produkuje jednak tylko sportowych aut. W swej ofercie ma także elegancką limuzynę i auto, które jest połączeniem SUV-a z kombi, czyli model forester. Jest to największy z oferowanych przez japońską firmę samochód. Najtańszy model z dwulitrowym benzynowym silnikiem kosztuje mniej niż 90 tys. złotych. My testujemy droższą, świetnie wyposażoną wersję z 2,5-litrowym turbodoładowanym silnikiem.

Reklama

Prostota

Forester to nietypowy samochód. Wraz z mitsubishi outlanderem tworzy zamkniętą klasę na rynku. Cechuje je sportowa dusza, znakomite właściwości jezdne w nadwoziu małej terenówki. Forester stylistycznie nie powala na kolana. Karoseria wygląda jakby służyła tylko do obudowania silnika. Proste światła i kwadratowy przód nie są finezyjne, podobnie jak linia boczna. Na bardzo długiej masce znajduje się wlot powietrza, który nie jest zwykłym ozdobnikiem, ale dostarcza powietrze do komory silnika. Całe nadwozie jest mocno przeszklone, dzięki temu kierowca ma bardzo dobrą widoczność. Lampy ze srebrnymi kloszami są łudząco podobne do tych z lexusa. Ostatnio taki stylistyczny zabieg jest bardzo często wykorzystywany w japońskich autach. Bardzo mocny silnik pod maską sprawia, że auto rozpędza się do 100 km/h w 6 sekund!!! To lepiej niż jakiekolwiek GTI klasy kompakt. Na dodatek potrafi dobrze wyhamować. Droga hamowania to jedynie 38 metrów. We wnętrzu subaru znajdziemy wykończone skórą fotele, które mają jednak zbyt krótkie siedziska. Konsola centralna jest przejrzysta i wykonana z materiałów bardzo dobrej jakości. Czarne zegary są czytelne i proste. Cieszą sportowe akcenty, takie jak kierownica MOMO. Jest ona regulowana tylko w jednej płaszczyźnie.

Przyjazna przestrzeń

Pasażerowie z tyłu nie powinni narzekać na brak miejsca. Tylna kanapa jest jednak słabo wyprofilowana i brakuje podłokietnika. Ma go przy sobie kierowca, a pasażerowie mogą go wykorzystać jako stojaczek na napoje. Wadą forestera jest mały bagażnik. W tak dużym aucie 378 litrów to trochę za mało. Na szczęście po złożeniu tylnej kanapy przedział bagażowy ma regularne kształty i płaską podłogę.

Najważniejszy w aucie jest silnik z nowej imprezy STi, tylko nieco mniej wysilony. Jego moc to 230 koni mechanicznych. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce nie sposób się nie uśmiechnąć. Uśmiech nie znika z twarzy podczas jazdy. Subaru prowadzi się fenomenalnie. Pomimo wysokiego nadwozia nie wychyla się na boki w zakrętach. Zawieszenie jest stosunkowe twarde, a układ kierowniczy bardzo precyzyjny. Kierowcy ze sportowym zacięciem będą zachwyceni! Muszą jednak pamiętać, że jazda będzie okupiona wysokim spalaniem benzyny (około 14 litrów na 100 km w trasie).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje