Reklama

Takiej sytuacji w Ameryce jeszcze nie było

Chociaż pickupy to jedna z wizytówek amerykańskiej motoryzacji, takiej sytuacji za oceanem nie było jeszcze nigdy. W kwietniu - pierwszy raz w historii - zarejestrowano w USA więcej półciężarówek niż samochodów osobowych.

Jak wynika z danych monitorującej amerykański rynek firmy Autodata Corp. w ubiegłym miesiącu Amerykanie zarejestrowali aż o 17 tys. więcej nowych pickupów niż klasycznych aut osobowych. Dla porównania, jeszcze pięć lat temu, miesięczna różnica w liczbie rejestracji samochodów osobowych i półciężarówek przekraczała pół miliona pojazdów.

Reklama

Wg danych amerykańskiego instytutu Evercore ISI w kwietniu pełnowymiarowe pickupy stanowiły ponad 40 proc. ogółu sprzedaży(!) wszystkich zarejestrowanych w USA nowych pojazdów General Motors, Forda oraz Fiat Chrysler Automobiles.

Do skokowego wzrostu zainteresowania tego typu autami przyczyniło się kilka czynników. Wśród nich wymieniane są m.in. preferencyjne kredyty. Najkorzystniejsze oferują nawet siedmioletnią pomoc w finansowaniu zakupu i oprocentowanie 0 proc.

Sytuacje komplikuje dodatkowo fakt, że zapasy aut na placach mocno się kurczą. To oczywiście wynik przerw w produkcji wynikających z czasowego zamknięcia fabryk w ramach walki z epidemią koronawirusa. Dyrektor Generalny FCA - Mike Manley - przy okazji swojego wystąpienia dotyczącego kondycji finansowej koncernu, przyznał, że - zwłaszcza w kontekście pickupów - "istnieją pewne konfiguracje, których może brakować". Firma stara się jednak nadrobić opóźnienia produkcyjne zwłaszcza, że o wzroście zapotrzebowania na tego typu pojazdy dealerzy raportują już od kilku tygodni.

Warto dodać, że absolutnym liderem na amerykańskim rynku pickupów pozostaje Ford. Produkowana od połowy lat czterdziestych rodzina półciężarówek serii F-150 cieszy się w Stanach ogromnym powodzeniem.

W Europie mało kto zdaje sobie sprawę, że model od lat plasuje się w ścisłej czołówce najlepiej sprzedających się nowych aut w skali świata! W ubiegłym roku na Forda z rodziny F-150 zdecydowało się aż 149,2 tys. nabywców, co oznacza, że było to drugie najchętniej kupowane auto na świecie! Lepszym wynikiem - 183,6 tys. sprzedanych egzemplarzy - pochwalić się mogła jedynie Toyota Corolla. Ostatnie miejsce podium zajęła Toyota RAV4 (blisko 135 tys. rejestracji).

Warto dodać, że w dziesiątce najchętniej kupowanych nowych aut w 2019 roku znalazły się jeszcze trzy inne pickupy: 7. RAM pickup (blisko 87 tys. rejestracji), 8. Toyota Hilux (85,2 tys. rejestracji) i 9. Chevrolet Silverado (84,5 tys. rejestracji).

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje