Reklama

Uwaga kierowcy. Dostaniesz mandat - stracisz zniżki w OC!

Policjanci drogówki od lat - z niewielkim skutkiem - starają się wybić polskim kierowcom z głowy słabość do mocniejszego wciskania pedału gazu. Teraz z pomocą przyjdą im firmy ubezpieczeniowe. Obejrzyj reportaż - "SuperTemat: Zmiany dotyczące mandatów. Powiążą je z wysokością składek OC?".

Reklama

Prezydent podpisał właśnie ostateczną wersję ustawy o ubezpieczeniach powszechnych. Nowe prawo daje firmom ubezpieczeniowym możliwość różnicowania cen polis OC w zależności od drogowego temperamentu właściciela pojazdu.

Reklama

Z dniem 1 stycznia 2016 roku Centralna Ewidencja Kierowców zintegrowana zostanie z bazą danych firm ubezpieczeniowych. Przy wycenach polis obowiązkowego ubezpieczenia OC firmy ubezpieczeniowe brać będą pod uwagę historię wykroczeń drogowych, jakich dopuścił się właściciel danego pojazdu w ostatnich 12 miesiącach.

Mechanizm działania nowego systemu jest prosty - każdy mandat karny za wykroczenie drogowe skutkować będzie utratą 10 proc. zniżek z tytułu ubezpieczenia OC pojazdu. Jeśli dany kierowca nie wypracował jeszcze żadnych zniżek, otrzymanie mandatu oznaczać będzie 10 proc. zwyżkę w stosunku do podstawowej ceny polisy. Łatwo policzyć, że pięć mandatów za przekroczenie prędkości zaprzepaścić może wypracowywane latami zniżki. Prewencyjne działanie takiego rozwiązania jest więc trudne do przecenienia. Co ważne - do wspólnej bazy danych nie będzie mieć dostępu ITD. Oznacza to, że nie będą do niej trafiać wykroczenia zarejestrowane przez stacjonarne fotoradary.

Część firm ubezpieczeniowych uspokaja, że - wraz ze zmianą przepisów - wprowadzą do swojej oferty dodatkowe ubezpieczenie od utraty zniżek. Wg analityków roczny koszt takiej usługi wahać się będzie jednak w okolicach 30 proc. całkowitej ceny dotychczasowej polisy. Podsumowując - jeśli -  za ubezpieczenie OC płaciliśmy 600 zł, od przyszłego roku, decydując się na ochronę zniżek, za polisę zapłacimy około 800 zł!

Nowe prawo to jeden z elementów szerszego planu, w myśl którego - do 2020 roku - liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w naszym kraju ma zostać obniżona o połowę. Zdecydowanych działań w tym zakresie oczekuje od polskich władz Komisja Europejska, która od lat wytyka Polsce zbytnią opieszałość w poprawie drogowego bezpieczeństwa.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy