Reklama

Policja łamie przepisy ruchu drogowego? „Służby w Polsce są ponad prawem”

Mimo, że przepisy drogowe zabraniają zakrywać tablice rejestracyjne w pojazdach i ograniczać ich widoczność, bezkarnie jeżdżą w ten sposób... radiowozy policji. A ta nie widzi w tym żadnego problemu.

Tablice rejestracyjne są niezwykle ważnym elementem każdego pojazdu i z tego względu szczególnie chronionymi w przepisach. Stanowią one, że zabrania się "zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne", a także "ozdabiania tablic rejestracyjnych oraz umieszczania z przodu lub z tyłu pojazdu znaków, napisów lub przedmiotów, które ograniczają czytelność tych tablic".

Reklama

- Kara, jaką przewiduje za to wykroczenie taryfikator mandatów, to 200 zł plus 3 punkty karne - mówi nam insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy komendanta głównego policji.

Do tego miejsca wszystko jest jasne. Komplikacje pojawiają się w momencie, gdy sprawa dotyczy policji, a konkretnie drogówki, która z przepisami ruchu powinna być za pan brat. W Lublinie jeździ policyjna furgonetka, która na tylnych drzwiach ma przymocowaną na stałe drabinkę, zasłaniającą pierwszy i przedostatni znak na tablicy rejestracyjnej. 

- Przedstawiony na zdjęciu Renault Master jest pojazdem specjalnym w policyjnej wersji Ambulans Pogotowia Ruchu Drogowego APRD, który posiada specjalistyczną konstrukcję i wyposażenie przeznaczone do wykonywania działań na miejscu kolizji lub wypadku drogowego. (...) Przedmiotowy pojazd spełnia wszystkie wymagania określone przepisami prawa i nie jest planowane wprowadzanie zmian w zakresie wyposażenia tego pojazdu - wyjaśnia insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy KGP.

Jest to stanowisko o tyle zdumiewające, że owa drabinka ewidentnie jest przedmiotem, który ogranicza czytelność tablicy rejestracyjnej. A tego przepisy zabraniają. Jakim zatem cudem radiowóz przeszedł przegląd rejestracyjny i został w ogóle dopuszczony do ruchu? Policja tłumaczy, że jest to pojazd specjalny, którego dotyczą odrębne przepisy.

- Pojazdy policji zgodnie z zapisami rozporządzenia wydanego na podstawie art. 66 ust. 7 ustawy Prawo o ruchu drogowym (obecnie jest to Rozporządzenie Ministrów: Spraw Wewnętrznych i Administracji, Obrony Narodowej, Finansów oraz Sprawiedliwości z dnia 22 marca 2019 r.) są pojazdami specjalnymi lub pojazdami używanymi do celów specjalnych. Ze względu na pełnione funkcje są specjalnie przystosowane i wyposażone do realizacji zadań służbowych np. posiadają zewnętrzne: okratowania szyb, reflektorów przednich i lamp tylnych, orurowanie lub inne elementy takie jak drabina do obsługi sprzętu zamontowanego na dachu pojazdu - informuje insp. Ciarka.

Tyle policja. Problem polega na tym, że w przytoczonym wyżej rozporządzeniu nie ma ani słowa o tym, że tablice rejestracyjne w wozach policyjnych mogą być zasłonięte lub można ograniczać ich widoczność, np. drabinką, tak jak w omawianym przypadku. 

Podobnie interpretuje przepisy Instytut Transportu Samochodowego.

- Przedmiotowe pojazdy również podlegają art. 60 prawa o ruchu drogowym [mówiącego o tym, że tablice rejestracyjne muszą być widoczne - przyp. red.]. Nie ma przepisu, który by je z tego zwalniał - tłumaczy Tomasz Nielepkowicz z ITS.

Pytana o to policja milczy.

Umieszczanie tablicy rejestracyjnej na pojeździe ma sens tylko wówczas, jeśli jest ona dobrze widoczna i jednoznacznie czytelna. Jeśli jej nie widać, w całości lub części, równie dobrze można by nie montować jej wcale.

Drogówka pilnuje, by użytkownicy pojazdów przestrzegali  przepisów kodeksu drogowego. Pytanie, kto pilnuje drogówki? Wygląda na to, że nikt...

Tomasz Bodył

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama