Reklama

VW dla Chucka Norrisa!

Jeszcze kilka lat temu pickup kojarzył nam się głownie z polonezem truckiem, lub co najwyżej, ogromną półciężarówką Chucka Norrisa, który jako "Strażnik Teksasu" ładował na pakę przeróżnych zbirów.

Ogromne, ciężkie auta wydawały się wówczas na wskroś niepraktyczne, rynek tego typu samochodów w Europie praktycznie nie istniał. Gdy Nissan wprowadził do produkcji model navara okazało się jednak, że niepraktyczny pickup może być wygodnym, dynamicznym i uniwersalnym samochodem, a dzięki korzystnym przepisom podatkowym, może też być tani. Od tego czasu Europa przeżywa istny najazd pickupów. Oprócz navary mamy też mitsubishi l200, toyotę hilux czy forda rangera. Nietrudno jednak zauważyć, że ten specyficzny rynek zdominowany jest przez auta japońskie i amerykańskie.

Reklama

By zmienić ten stan rzeczy, nad projektem pickupa intensywnie pracują właśnie specjaliści z Volkswagena. Na targach pojazdów użytkowych w Hanowerze zaprezentowana zostanie nawet jedną z wariacji na temat tego auta - wóz ratownictwa plażowego. Nazwa nie jest może imponująca - samochód nazwano po prostu volkswagen concept pickup - ale plany niemieckiej marki powinny dać do myślenia konkurencji.

Jak twierdzi rzecznik Volkswagena - Jens Bobsien samochód ma trafić do produkcji już w przyszłym roku. Sprzedawany będzie w Ameryce, Australii, południowej Afryce i Europie. Auto dostępne będzie z benzynowymi jednostkami z bezpośrednim wtryskiem, jak również w wersjach z silnikami wysokoprężnymi. Najprawdopodobniej będzie również wykorzystywać volkswagenowski napęd wszystkich kół - 4MOTION.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Auta | Volkswagen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama