Polskie drogi

Limit szczęścia może się wyczerpać...

Potrącenie pieszego na ulicy Sokratesa w Warszawie, ponieważ wydarzyło się w stolicy, przyćmiło innego podobne zdarzenia. Tymczasem tylko na drogach województwa lubuskiego od początku roku doszło do 107 wypadków z udziałem pieszych.

Dlatego policjanci tamtejszej drogówki, przygotowali specjalne wideo oraz apel skierowany zarówno do kierowców, jak i niechronionych uczestników ruchu drogowego.

Od początku roku na lubuskich drogach w wyniku potrąceń zginęło 13 osób, a 95 osób odniosło obrażenia. Coraz krótszy dzień, a zarazem szybciej zapadający zmrok, trudne warunki atmosferyczne, objawiające się opadami deszczu czy mgłą sprawiają, że osoby piesze są coraz mniej widoczne dla kierowców.

Policjanci wielokrotnie przypominali, że głównym fundamentem bezpieczeństwa na lubuskich drogach powinno być przede wszystkim przestrzeganie przepisów prawa. Ale drugim, równie istotnym ogniwem bezpieczeństwa jest relacja między głównymi uczestnikami ruchu - kierowcami i pieszymi. Relacja ta powinna się opierać na wzajemnym szacunku, odpowiedzialności i tolerancji. Tylko wtedy, przy jednoczesnym przestrzeganiu przepisów prawa będziemy czuć się pewnie i bezpiecznie na drogach.
Policja przypomina, że pieszy poruszający się po zmroku, poza terenem zabudowanym jest zobowiązany do używania elementów odblaskowych. Elementów, które sprawiają, że pieszy jest widoczny ze znacznie większej odległości, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą niekorzystne warunki atmosferyczne. Wystarczy zwykła kamizelka odblaskowa czy inny odbijający światło element, który możemy umieścić na nogawce spodni, kurtce czy czapce.

Reklama

W przypadku braku drogi dla pieszych poruszajmy się po lewej stronie drogi, najlepiej po poboczu jeśli jest dostępne. Nigdy nie wchodźmy na jezdnię, wprost pod nadjeżdżający pojazd.

Równie czujni bądźmy korzystając z przejść dla pieszych. W tych miejscach osoba piesza ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi pojazdami, ale nie oznacza to, że powinniśmy wchodzić na przejście bezpośrednio przed jadącym pojazdem. Zasada zachowania szczególnej ostrożności dotyczy kierowców, ale nie powinni o niej zapominać również piesi.

Tak, jak uczymy najmłodszych zasad bezpiecznego przejścia przez jezdnię, tak sami nie zapominajmy, aby upewnić się, czy żaden pojazd się do nas nie zbliża. Nie zapominajmy także o stosowaniu się do znaków i sygnałów drogowych, które wskazują nam gdzie i kiedy bezpiecznie przejść przez jezdnię.

Również po stronie kierowców są obowiązki wynikające nie tylko z przepisów prawa, ale również ze zwykłego ludzkiego rozsądku. Dojeżdżając do przejścia do pieszych starajmy zachować się maksymalną czujność i koncentrację, aby nie zostać zaskoczonym przez pieszego, który nieoczekiwanie może pojawić się na pasach.

Zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności pamiętajmy o zachowaniu odpowiedniej prędkości, tak aby w przypadku nieoczekiwanego pojawienia się pieszego na jezdni móc bezpiecznie zareagować i nie doprowadzić do potrącenia. Odpowiedzialny kierowca to taki, który posiada zdolności do przewidywania sytuacji na drodze. Nawet, jeśli w danym momencie nic na to nie wskazuje.

Bądźmy zawsze przygotowani, że ktoś w najmniej oczekiwanym momencie może pojawić się przed naszym pojazdem, poruszać się nieprawidłową stroną drogi czy nie używać elementów odblaskowych.

I na koniec - wzajemny szacunek i tolerancja między kierowcami i pieszymi. Zazwyczaj bywa tak, że jedni chcą drugim udowodnić swoją "rację". Skutki w wielu przypadkach są opłakane i kończą się albo trwałym kalectwem albo śmiercią niechronionych uczestników ruchu.

Dlatego, korzystając z drogi, postawmy się w sytuacji tych "drugich" i wczujmy się w ich sytuację na jezdni, przejściu dla pieszych czy chodniku. Dla wspólnego bezpieczeństwa i bezpiecznego powrotu ze szkoły, pracy czy wypoczynku.


Policja/Interia.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy