Reklama

Tragedia. Zginął w drodze na maturę

Wczoraj, punktualnie o godzinie 9, rozpoczął się pisemny egzamin maturalny z języka polskiego. Niestety, nie wszystkim było dane na niego dotrzeć.

Egzamin, który jest przepustką do dorosłego życia, to ogromny stres. Dodatkowo potęguje go fakt, że spóźnialscy nie mogą liczyć na wyznaczenie dodatkowego terminu. W takim przypadku, do matury podejść można dopiero za rok.

Reklama

Z tego względu maturzyści starają się dotrzeć do szkoły przed wyznaczonym czasem. Niektórzy starają się "nadgonić" nieco za kierownicą samochodu. Niestety, skutki takiego zachowania mogą być tragiczne.

Do dramatycznego wypadku doszło dziś rano na trasie Czarnowąsy - Świerkle w województwie opolskim. W czasie wyprzedzania autobusu PKS, na prostym odcinku drogi, 19-letni kierowca stracił panowanie nad fordem fiestą. Samochód zjechał z pasa ruchu i przy dużej prędkości uderzył w drzewo. Kierowca, który spieszył się na egzamin dojrzałości, poniósł śmierć na miejscu.

Przeczytaj również: Stop śmierci na przydrożnych drzewach

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nie | egzamin | matura | egzamin maturalny | zginął | w drodze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje