Skandal. Pięć niepotrzebnych znaków drogowych. Film

Nasza akcja tworzenia mapy największych polskich absurdów drogowych przynosi pierwsze rezultaty.

W naszej redakcyjnej skrzynce pojawiły się już doniesienie od czytelników, przypominamy, że autorzy tych, które zdecydujemy się opublikować otrzymają od nas upominek.

Reklama

W wielu mailach przewija się kwestia nieprawidłowego, a często wręcz bzdurnego oznakowania dużej części dróg...

Lekceważącego podejścia do kwestii drogowych zakazów i obostrzeń kierowcy nabierają w naszym kraju wraz z doświadczeniem. Brak poszanowania dla ograniczeń prędkości nie bierze się wyłącznie z "ułańskiej fantazji" rodaków. Z biegiem czasu każdy kierowca wyrabia w sobie bowiem przydatną umiejętność kompletnego lekceważenia wielu znaków...

Przyczyn takiego stanu rzeczy doszukiwać się można w jakości naszych drogowych oznaczeń. W wielu miejscach kraju liczba znaków przypadająca na każdy kilometr drogi jest tak wielka, że gdyby kierowca zwracał uwagę na wszystkie, najpewniej - w wyniku dekoncentracji - doprowadziłby do wypadku. Ludzki umysł nie jest bowiem w stanie przyswoić tak dużej dawki informacji w stosunkowo krótkim czasie.

Do wybiórczego traktowania znaków przez kierowców walnie przyczyniają się też nasi drogowcy. Brak koordynacji pomiędzy poszczególnymi ekipami sprawia, że na licznych odcinakach dróg pozostaje oznakowanie, które nie ma nic wspólnego z sytuacją na danej drodze. Nie ma się co dziwić, że kierowcy nie traktują wielu znaków na poważnie, skoro istnieje duże prawdopodobieństwo, stoją one na danym odcinku w wyniku czyjegoś błędu...

Poniżej prezentujemy filmik, przesłany nam przez jednego z czytelników. Oddajmy mu głos:

Droga po remoncie (nowa nawierzchnia + pobocze) we wsi Bolowiec Gmina Skalbmierz woj. świętokrzyskie. Pięć znaków drogowych z których , ani jeden nie odzwierciedla sytuacji:

1. Znak A-14 "Roboty na drodze", .... których brak

2. Znak A-12b "Zwężenie prawostronne jezdni", ...... którego nie ma

3/4. Potem znak b-25 "Zakaz wyprzedania" i ukochany przez kierowców B-33 "Ograniczenie prędkości do 30 km/h" (po co, skoro nie ma żadnego zwężenia i robót drogowych?)

5. Na samym końcu A-11 "Nierówna droga" , która przedmiotowym remontem została wyrównana.

Teraz tylko brakuje Straży Miejskiej, ITD czy drogówki (łącznie z ich głupkowatym filmem Uwaga Pirat) i obywatel dostanie astronomicznej piany za mandat, a "stróż prawa" powie: "nie wiem, jest znak, ja tylko egzekwuję...

Czekamy na kolejne zgłoszenia, Nasz adres znajdziesz TUTAJ. Autorzy "absurdów", które opublikujemy otrzymają od nas upominek.

ZJEDŹ NA CHWILĘ NA POBOCZE

Dowiedz się więcej na temat: \ Film

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje