Nie remontują, narzekamy. Remontują, narzekamy jeszcze bardziej

Koszmar czeka rodaków w drodze na urlop. W 400 miejscach rozkopane są drogi, a 1400 km torów jest w remoncie.

W najbliższych tygodniach setki tysięcy osób ruszających na wakacje czeka szukanie objazdów na drogowej mapie. Jak Polska długa i szeroka, jest poprzecinana bowiem remontami dróg i torów kolejowych. Sparaliżowany jest kręgosłup komunikacyjny kraju, bo prace trwają na wszystkich kluczowych trasach łączących południe z północą Polski - ostrzega "Rzeczpospolita".

Np. na 84-kilometrowym odcinku "gierkówki" od Piotrkowa Trybunalskiego do granicy województwa mazowieckiego, kierowcy do dyspozycji mają tylko po jednym pasie ruchu, a na "siódemce" z Krakowa do Gdańska prowadzonych jest aż 25 remontów.

Reklama

"Paraliż komunikacyjny nie skończy się wraz z końcem wakacji" - mówi gazecie prof. Marek Sitarz z Politechniki Śląskiej. Jego zdaniem, trzeba niestety robić wszystko naraz, bo mamy mało czasu na wykorzystanie środków unijnych na modernizację komunikacji.

"Szkoda, że nikt tego zawczasu nie zaplanował" - ubolewa naukowiec. O tym więcej w publikacji "Rzeczpospolitej".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: w drodze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama