Japońskie auto okiem polskiego inżyniera

Minął kolejny tydzień naszego długodystansowego testu Mitsubishi ASX.

Tym razem redakcyjny wół roboczy trafił w ręce osoby, która w najbliższym czasie, planuje zakup nowego auta za około 70 tys. zł...

Reklama

Mariusz, bo tak właśnie nazywa się nasz bohater, to trzydziestoletni inżynier. Chociaż swoje samochody traktuje w sposób przedmiotowy, na budowie pojazdów zna się, jak mało kto. Od kilku lat pracuje bowiem, jako konstruktor w firmie zajmującej się projektowaniem i budową maszyn górniczych. Różnego rodzaju wiertnice, kotwiarki czy wozy dostawcze wyposażone w elementy zaprojektowane przez Mariusza pracują w najróżniejszych, często egzotycznych, miejscach całego globu. Jak spodobał mu się japoński SUV, którego - w podstawowej wersji - zamówić można za 63 300 zł?

Przypominamy, że testowana przez nas odmiana wyposażona jest w benzynowy silnik 1,6 l o mocy 117 KM i napęd na przednie koła. Na pokładzie auta w wersji Invite (cena 68 990 zł) znalazły się m.in.: automatyczna klimatyzacja, tylne czujniki parkowania, trójramienna, pokryta skórą kierownica ze sterowaniem radiem i tempomatem, czy pełny pakiet elektryczny. Oprócz tego, do wyposażenia standardowego należy m.in. system wspomagania ruszania na wzniesieniu, dziewięć poduszek powietrznych (w tym kurtynowe w obu rzędach siedzeń i kolanowa dla kierowcy), systemu kontroli trakcji i stabilizacji pojazdu czy centralny zamek.

Jak efekt pracy japońskich inżynierów ocenił polski konstruktor? "Na co dzień jeżdżę wysokoprężnym Peugeotem 407 (2,0 l HDI), więc - początkowo - w samochodzie brakowało mi momentu obrotowego. Szybko jednak przyzwyczaiłem się do japońskiej wiertarki i muszę przyznać, ze silnik o pojemności 1,6 l radzi sobie z autem całkiem sprawnie. Na pochwałę zasługuje zużycie paliwa. Niezależnie od tego, czy poruszałem się po wrocławskich korkach, czy po autostradzie, spalanie oscylowało w okolicach 8 l/100 km."

"W porównaniu z Peugeotem zaskoczył mnie ascetyczny wręcz projekt tablicy rozdzielczej. W swoim aucie na konsoli środkowej mam niezliczoną ilość przycisków - tutaj zastosowano jedynie trzy wielofunkcyjne pokrętła i dotykowy wyświetlacz systemu multimedialnego. Japończycy nie uniknęli jednak ergonomicznej wpadki. Schowany za wieńcem kierownicy przycisk sterowania komputera pokładowego to nienajlepszy pomysł, podobnie jak wyświetlacz (opcjonalnej - przyp. red) nawigacji satelitarnej - mało czytelny w słonecznych refleksach".

"Pochwalić trzeba pozycję za kierownicą i doskonałą widoczność. Słupki nie ograniczają pola widzenia a ogromne lusterka ułatwiają manewrowanie na parkingach. Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do czujników cofania, które włączają się gdy od przeszkody dzieli nas naprawdę niewielki dystans. Na co dzień jeżdżę jednak sedanem, więc przyzwyczaiłem się, że za tylną szybą znajduje się jeszcze duży kawał samochodu. Być może stąd wzięły się moje parkingowe obawy."

Czy inżynier mechaniki, przed którym konstrukcja pojazdów nie kryje większych tajemnic zdecydowałby się na jakieś poprawki natury technicznej?

"Na Peugeota zdecydowałem się ze względu na stan polskich dróg. Twarde, niemieckie nastawy zawieszenia, nie bardzo mi odpowiadają. W Mitsubishi starano się połączyć precyzję prowadzenia z komfortowym resorowaniem, ale wydaje mi się, że inżynierowie poszli trochę na łatwiznę. Zawieszenie jest dość sztywne, by zwiększyć komfort zastosowano więc opony o bardzo wysokim profilu. W efekcie auto dobrze wybiera nierówności, ale - zwłaszcza tył - potrafi zachowywać się nieco nerwowo na dziurach i koleinach. Przy większych prędkościach przyzwyczajenia wymaga więc delikatne myszkowaie".

Czy dopisałeś Mitsubishi ASX do listy aut, których zakup rozważał będziesz w najbliższym czasie?

"Prawdę mówiąc myślałem o czymś mniejszym od 407 - być może nowym 308. Do tej pory w ogóle nie brałem pod uwagę zakupu SUVa. Po kilkudniowej przygodzie z Mitsubishi ASX musze się jednak poważnie zastanowić. Z tego co zdążyłem się zorientować, w tym przedziale cenowym ASX wydaje się być bezkonkurencyjny".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje