Reklama

Wraca legendarny producent. Polscy kierowcy go kochali

Mamy ciekawe informacje dla miłośników pojazdów ciężarowych. Wiele wskazuje na to, że po blisko dwóch dekadach na rynek powrócą samochody austriackiej marki Steyr. Producenta, który odegrał ogromną rolę również w historii polskich ciężarówek!

Wszystko za sprawą głębokiej modernizacji koncernu MAN, który od początku lat dziewięćdziesiątych przejmował upadających europejskich producentów pojazdów wagi ciężkiej. W ten sposób Steyr trafił w niemieckie ręce już w roku 1990. Podobny los, w 1998 roku spotkał też potem polskiego Stara.

W obu przypadkach niemiecki właściciel zdecydował o wygaszeniu produkcji pod lokalnymi markami, a przejęte zakłady przekształcono w fabryki pojazdów MAN. Z perspektywy polskich pracowników historia ułożyła się bardzo pomyślnie. Chociaż w Starachowicach od lat nie powstają już żadne ciężarówki, lokalna fabryka - jako  MAN Bus Sp. z o.o. - wyspecjalizowała się w produkcji autobusów. Powstają tam nie tylko MANy, ale też prestiżowe modele marki Neoplan. W 2005 roku Niemcy zdecydowali się na otwarcie w Polsce kolejnego zakładu produkcyjnego. Wybór padł wówczas na podkrakowskie Niepołomice, gdzie dziś powstaje cała rodzina ciężkich pojazdów serii TGS i TGX.

Reklama

Ostatnia decyzja o rozbudowie podkrakowskiego zakładu tak, by mógł też produkować lekkie i średnie ciężarówki, przypieczętowała los Steyra. Niemcy zdecydowali właśnie o sprzedaży swojego austriackiego zakładu. Nabywcą jest znany austriacki biznesmen - Siegried Wolf. Człowiek, który przez dłuższy czas dzierżył ster władzy w rosyjskiej grupie GAZ. Wiele wskazuje na to, że kupno fabryki i znaku handlowego Steyra to właśnie próba uchwycenia europejskiego przyczółka przez Rosjan.

Jak donosi branżowy serwis "40ton.net", nowe Steyry - najprawdopodobniej - bazować będą właśnie na pojazdach grupy GAZ. W sieci pojawiła się już wizualizacja nowej generacji pojazdu dostawczego Gazelle ze znaczkiem austriackiego producenta. Wybór tego modelu nie jest zapewne przypadkowy. Auto napędzane jest - kupowanym od Amerykanów - silnikiem Cummins o mocy 170 KM, który pochwalić się może normą emisji spalin Euro 6. To ważne, bowiem na terenie Federacji Rosyjskiej obowiązuje aktualnie norma emisji spalin Euro 5, więc importowanych z Rosji samochodów nie można zarejestrować na terenie Unii Europejskiej jako nowych.

Na ten moment wiadomo, że ostatecznie zakończenie produkcji dla MANa i przekazanie "kluczy" do fabryki nowemu właścicielowi nastąpi w 2023 roku. Przez ten czas działalność Steyra na rzecz niemieckiego koncernu będzie stopniowo wygaszana i przystosowywana do potrzeb nowego właściciela. Czyżby Steyr miał się okazać wytrychem, który otworzy rosyjskim producentom drzwi do wymagających rynków Starego Kontynentu?

Trzeba przyznać, że biorąc pod uwagę bogatą ofertę GAZa w Rosji, zapatrując się w "czystsze" silniki, austriacka marka ma spore szanse, by wkrótce stać nową "Dacią" wagi ciężkiej.

Przypominamy, że Steyr ma również ogromny wkład w polski przemysł motoryzacyjny. Austriacy zapisali się złotymi zgłoskami w historii Jelcza. W oparciu o austriacką licencję powstała chociażby - produkowana od 1977 roku - rodzina Jelczy 640, która w ogromnej mierze bazowała na  modelu Steyr 1490.

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy