Reklama

​FSO Syrena z drzwiami otwieranymi do przodu z 1961 roku

W połowie lat 50. zaprezentowano publicznie prototyp nowego auta osobowego nazwanego "FSO Syrena", które miało stać się u nas namiastką "Samochodu dla Kowalskiego". Dwa lata później ruszyła jego produkcja seryjna, a trzy lata później rozpoczęto sprzedaż Syren dla klientów prywatnych.

Od samego początku produkcji FSO Syrena posiadała sporo wad konstrukcyjnych, z których najważniejszymi były zbyt słaby silnik oraz drzwi zawieszone na słupku środkowym i otwierane do tyłu. W latach 50. było to już rozwiązanie archaiczne.

Reklama

W 1961 roku w Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu zbudowano cztery (niektóre źródła mówić o nieco większej liczbie) prototypowe samochody Syrena z drzwiami zawieszonymi na przednim słupku karoserii i otwieranymi do przodu. Wspomniane pojazdy miały również inną kratkę przednią oraz staranne malowanie. To rozwianie konstrukcyjne w karoserii - drzwi otwierane do przodu - w seryjnej produkcji zaistniał dopiero 11 lat później, w modelu 105.

Choć był to dopiero czas produkcji seryjnej modelu 101, zaprezentowane publicznie podczas wystawy "Postępu Technicznego w Przemyśle Motoryzacyjnym" prototypy wyglądały prawie jak model 105. Jedynym elementem, który je "postarzał", były małe klosze kierunkowskazów przednich.

Jak widać na fotografiach, jeden z prototypów zbudowano z wykorzystaniem wyposażenia karoserii używanych nieco później w modelach 102 S i 103 S (inny: przedni wlot powietrza, ozdobne listwy boczne, felgi, malowanie).

Ten i kilkadziesiąt innych prototypowych samochodów z lat PRL opisanych zostało w nowej książce Tomasza Szczerbickiego "Prototypy". Książka pojawi się w sprzedaży 31 sierpnia 2020 roku.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL