Będzie najazd motocyklistów!

"Damy wam popalić" - pod takim hasłem motocykliści z całej Polski planują najazd na stolicę. Kilka tysięcy fanów jednośladów chce spotkać się 11 czerwca przed resortem infrastruktury.

Rykiem silników mają zamiar przypomnieć ministrowi Grabarczykowi o swoim postulacie obniżki opłat na autostradach.

Reklama

Motocykliści są zdesperowani. Przez prawie rok protestów na płatnym odcinku autostrady A4 Kraków - Katowice udało im się jedynie uzyskać deklaracje Stalexportu o gotowości obniżenia opłat. Koncesjonariusz ostateczną decyzję pozostawia ministrowi infrastruktury. A urzędnicy ministerstwa próbują od kilku miesięcy umyć od tej sprawy ręce. Uważają, że nie mają z nią nic wspólnego i to Stalexport powinien obniżyć opłaty.

To było już dla motocyklistów nie do zniesienia. Na kilku forach zaczęli organizować wyjazd do Warszawy.

- Problemem są urzędnicy ministerialni. Pan minister w ogóle nie widzi powodu, żeby dyskutować z nami na temat obniżki, dlatego jedziemy do Warszawy, żeby pokazać mu różnicę między motocyklem a samochodem, może to go skłoni do dalszych rozmów - mówi jeden ze współorganizatorów akcji, Szczęsny Filipiak.

W stolicy może pojawić nawet kilka tysięcy motocykli. Fani jednośladów będą pikietować przed ministerstwem. Później cała grupa ruszy przed budynek Sejmu, aby parlamentarzystom przekazać list ze swoimi postulatami.

Dowiedz się więcej na temat: infrastruktura | motocykliści | najazd

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje