Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Samochody używane

Chcesz kupić lub sprzedać samochód? Interesujesz się pojazdami z drugiej ręki? Ten serwis powstał specjalnie z myślą o tobie! Znajdziesz w nim porady ekspertów dotyczące oceny stanu auta przed zakupem, testy samochodów używanych, rankingi niezawodności i wiele innych, ciekawych informacji.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Wymiana silnika. Kiedy warto i ile to kosztuje?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Wymiana uszkodzonego silnika na używany to dziś powszechna praktyka. Oto, co należy wiedzieć o tej operacji.

Czasem naprawa jest nieopłacalna.... / Fot: Jacek Domiński
Czasem naprawa jest nieopłacalna.... / Fot: Jacek Domiński /REPORTER

Silniki kończą swój żywot na różne sposoby. Czasami zrywa się rozrząd lub inny element, demolując pozostałe mechanizmy, a czasem jednostka jeszcze funkcjonująca niedomaga na tyle, że coś z nią trzeba zrobić. Do wyboru są dwie drogi: albo naprawiać, albo wymienić ją na inną.

Jeżeli absolutnie jedynym kryterium będą finanse, to zwykle wybierana jest wymiana. Ale okazuje się, że nawet gdy koszty grają drugoplanową rolę, to właśnie rozwiązanie często okazuje się jedynym sensownym.

Poważne objawy

Funkcjonujący silnik zdradza wysoki stopień zużycia na kilka sposobów. Jednym z bardziej zauważalnych jest spalanie oleju. Sama konieczność dolewania go może być spowodowana wyciekami, ale jeżeli już towarzyszy jej intensywny dym olejowy z rury wydechowej, to jest to objaw awarii jednostki napędowej.

W dieslach zużycie objawia się w postaci kłopotów z zimnym rozruchem, choć powodów tego może być znacznie więcej. Zużyte tłoki, sworznie i inne elementy generują charakterystyczne hałasy w wyniku uderzania o siebie współpracujących części.

Powodów nagłego zakończenia żywota silnika jest kilka. Częstą przypadłością jest zerwanie napędu rozrządu (i pogięcie zaworów o tłoki), a także zatarcie i obrócenie się panewek wału korbowego (szczególnie częste w niektórych silnikach Renault). Do gwałtownie przebiegających usterek czasami przyczynia się przynajmniej pośrednio użytkownik, np. przeciągając termin wymiany paska czy zbyt rzadko wymieniając olej.

Dlaczego nie remont?

Więcej na ten temat

Z silnikami w ostatnich latach jest trochę tak, jak ze sprzętem AGD - czasami taniej jest wymienić niż naprawiać zepsute. W przypadku silników sprawia to ogromny rynek części używanych, nie występujący w takiej skali w żadnej innej dziedzinie techniki, z jaką mamy do czynienia. Koszt używanego silnika w dobrym stanie to zaledwie kilkanaście procent ceny nowej jednostki. Za 3-4 tys. zł czasami ciężko zgromadzić dobrej jakości części do naprawy, nie mówiąc o wykonaniu całej operacji.

W polskich warunkach pojęcie "remont kapitalny" jest zwykle dość odległe od tego, co przewidziała fabryka. Firmy obróbkowe spasowują elementy nie tak, jak to nakazuje producent, lecz tak, by nic się nie zatarło i silnik nie wrócił na reklamacji. Nie ma szans na dokładność do jednej setnej milimetra.

Efekt jest taki, że nowsze jednostki po remoncie często nie pracują tak cicho, jak powinny, nie biorą tak mało oleju, jak powinny i nie wytrzymają kolejnych kilkuset tysięcy kilometrów bez naprawy. Dlatego wymiany silnika na używany nie należy traktować tylko jako tańszej wersji naprawy.

Tu znajdziesz

Więcej na ten temat

Obecnie najłatwiej ściąga się klientów przez internet. Stąd znaczna część silników dostępnych na rynku wtórnym oferowana jest chociażby na Allegro. Tam najłatwiej zorientować się w cenach, choć niekoniecznie od razu warto kupować. Z zasady nie powinno się kupować silników wysyłkowo. Ryzyko otrzymania w paczce szmelcu, niemającego zbyt wiele wspólnego z opisem, jest ogromne. Nierzadko te same zdjęcia sprzedawanych silników są używane wielokrotnie i mijają z rzeczywistością.

Także firmy mające w internecie piękne strony internetowe i dziesiątki konsultantów mogą w praktyce okazać się "warsztatem pana Zenka".

Co trzeba wiedzieć

Znając dokładnie typ i kod poszukiwanego silnika oraz najlepiej daty jego stosowania, można typować jednostki do obejrzenia. Warto z góry zdecydować, czy kupuje się kompletny silnik z całym osprzętem, czy wystarczy tzw. goły, pozbawiony wszystkiego, co dało się odkręcić. Czasami warto dopłacić za komfort posiadania wielu części zamiennych. Jednostka kompletna może być w lepszym stanie, gdyż do niezabezpieczonej przy dłuższym leżakowaniu łatwo wkrada się korozja. Ponadto czasami sam komplet wtryskiwaczy common rail bywa wart więcej niż różnica w cenie pomiędzy silnikiem kompletnym a "gołym".

Gwarancja to teoria

Więcej na ten temat

Choć w całej UE przy zakupie od firmy obowiązuje roczna gwarancja na towar używany, to w praktyce, w polskich realiach wyegzekwowanie czegokolwiek bez sądu jest bardzo trudne. Zazwyczaj sprzedający dają gwarancję rozruchową na kilka dni, co oznacza, że towar wadliwy można wymienić na inny, rzadziej otrzymać pieniądze z powrotem. Taka jest niestety praktyka.

Dlatego, jeżeli samemu nie ma się odpowiedniej wiedzy, warto porozumieć się z mechanikiem w sprawie załatwienie całej operacji, włącznie z kupnem silnika. Oko specjalisty jest tu niezastąpione, a i możliwości ewentualnej wymiany znacznie większe.

Dodatkowe koszty

Operacja wymiany silnika to nie tylko zakup i zamiana jednostek napędowych. Przy okazji pojawią się dodatkowe koszty. W wariancie absolutnie minimalnym trzeba będzie kupić nowe płyny eksploatacyjne (olej i płyn chłodniczy), co już oznacza wydatek nawet kilkuset złotych. Jeżeli silnik ma rozrząd na pasku, to wymiana paska i rolek wydaje się oczywista. Zbyt dużo się ryzykuje, aby oszczędzać te kolejne 200-800 zł.

Dobry mechanik często sam zaleci wymianę uszczelek, szczególnie tych, do których późniejszy dostęp jest trudny (np. uszczelniacza wału korbowego od strony skrzyni biegów). Nawet jeżeli nie będzie konieczności wymiany żadnego z ważniejszych podzespołów, to poza ceną silnika oraz kosztem robocizny trzeba więc doliczyć przynajmniej kilkaset złotych na dodatkowe wydatki. To nadal i tak mniej niż kosztowałby remont silnika.

Nie wszystko się opłaca

Więcej na ten temat

Przy okazji wymiany silnika część kierowców rozważa możliwość zamontowania mocniejszej jednostki. Warto wiedzieć, że szczególnie w nowszych autach nie zawsze jest to możliwe lub opłacalne. Nawet dwie z pozoru podobne jednostki (np. 1.9 TDI 90 KM i 1.9 TDI 130 KM) różni tak wiele, że tanio zmienić rodzaju silnika się nie da. Pasować nie będzie ani skrzynia begów, ani komputer, ani nawet wiązka elektryczna, nie mówiąc o dopasowaniu sieci CAN (wymiany danych). Dlatego należy założyć, że wymiana silnika tylko wtedy będzie atrakcyjna cenowo, jeżeli wszystko będzie się wymieniać na elementy identyczne. Kombinacje z jednostkami w autach wyprodukowanych po 2000 r. to zajęcie dla bardzo bogatych hobbystów.

Podsumowanie

Większości silników nie opłaca się remontować, jeżeli tylko można kupić używaną jednostkę w dobrym stanie. Praktyka wykazuje, że producent lepiej składa silnik niż to robi przypadkowy mechanik i trwałość fabrycznej jednostki jest zawsze największa (remont prawie nigdy nie podwoi jej resursu). Zwykle nIe kalkuluje się reanimować skrajnie zużytych lub mocno zniszczonych silników, choć opłaca się naprawiać uszkodzenia o ograniczonym zasięgu (np. po zerwaniu paska rozrządu).

Cena silnika używanego w dobrym stanie (model, silnik bez osprzętu, silnik kompletny)

Turbodiesle:

Audi A4/VW Passat B5 1.9 TDI 2500 zł 3800 zł
Audi Q7/VW Touareg 4.2 TDI 9000 zł 16 000 zł
BMW 320d E90 5000 zł 9000 zł
BMW X5 3.0D/530d E60 6500 zł 11 000 zł
Fiat Punto/Panda 1.3 JTD 3000 zł 5000 zł
Ford Mondeo 2.0 TDCi 130 KM 2000 zł 4500 zł
Ford Mondeo IV 2.0 TDCi 140 KM 4200 zł 6500 zł
Honda Accord 2.2 CTDi 4500 zł 6500 zł
Mazda 6 2.0 CiTD 6500 zł 8500 zl
Opel Vectra/Zafira 1.9 CDTI 2300 zł 4000 zł
Opel Insignia 2.0 CDTI 4000 zł 7000 zł
Peugeot Partner 1.6 HDi 2500 zł 6500 zł
Renault Scenic 1.5 dCi 2500 zł 5000 zł
Renault Laguna 1.9 dCi 2800 zł 5000 zł
Toyota 2.0 D-4D 116 KM 4500 zł 6500 zł
Toyota Land Cruiser D-4D 7000 zł 12 000 zł
VW Passat B6 2.0 TDI 3500 zł 6500 zł

Benzynowe:

BMW 320i E46 2300 zł 3900 zł
Citroen C3/Peugeot 206 1.4 75 KM 500 zł 900 zł
Fiat 500 1.2 69 KM 1200 zł 2000 zł
Ford Focus/C-Max 1.6 16V 1800 zł 2500 zł
Ford Focus III 1.6 Ecoboost 4500 zł 10 000 zł
Honda Civic 5d 1.5 800 zł 1500 zł
Nissan X-Trail/Primera P12 2.0 4000 zł 5000 zł
Opel Astra III 1.6 16V 1500 zł 2200 zł
Renault Clio III 1.2 Tce 2000 zł 2800 zł
Renault Laguna II 1.8 2200 zł 2600 zł
Suzuki Swift 1.0zv 350 zł 600 zł
VW/Skoda 1.4 TSI 122 KM 5000 zł 6500 zł

Źródło informacji: Motor

Więcej o:
O,
wymiana silnika

Jak kupować używany cz. 1


  • Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. »

Jak kupować używany cz. 2


  • W poprzednim odcinku naszego poradnika podpowiadaliśmy jak w prosty sposób sprawdzić, czy auto ma wypadkową przeszłość. Tym razem skupimy się na ocenie mechanicznej kondycji pojazdu. »

Jak kupować używany cz. 3


  • W naszym cyklu poświęconym kupowaniu samochodu używanego pialiśmy już o ocenie stanu nadwozia, a także o często pomijanej sprawie właściwego interpretowania tego, co starają się nam przekazać kontrolki. »

Jak kupować używany cz. 4


  • W trzech kolejnych odcinkach cyklu "kupujemy używane" podpowiadaliśmy, jak rozpoznać czy samochód nie uczestniczył w poważnym wypadku, a także czy silnik i inne ważne podzespoły nie domagają się rychłej naprawy. »

Taniej dieslem czy na LPG?


  • Światowy kryzys finansowy wywrócił do góry nogami rynek paliw. »

Skomentuj artykuł: Samochody używane

Wasze komentarze (251)

Dodaj komentarz

~Łodzianin -

Aha.Czyli jak bierze olej to albo ma wyciek albo kopci z rury?Kto to pisał?Przedszkolak jakiś?To powiedz mi autorzyno co z moim samochodem jest nie ta.Mam Omegę B FL z silnikiem 2,2 16V w benzynie.Producent dla fabrycznie nowego silnika podaje normę zużycia oleju 0,7l/1000km.Czyli co, silnik jeszcze w salonie powinno się wymienić?Spalanie oleju w moim aucie to 0,3-0,5l/1000km.Silnik suchy jak pieprz.Z rury co najwyżej w chłodne dni leci para.Na przeglądzie na spalinomierzu wyszedł b.d.Djagnosta stwierdził że silnik w b.d. stanie.Więc co może mi ten olej korkiem paruje?

~Nimrod -

Mazda MPV 2003r 2.0 diesel koszt naprawy padniętego silnika (stopiony tłok na 3 garze i pokrzywione dwa zawory, walnięty wał) 7000zł. Przy okazji sprawdzenie wtrysków (wymiana 2), regeneracja sprzęgła i dwumasy, wymiana 2 świec żarowych , paska rozrządu (pompa i napinacz wymienione niecałe 8 tyś km temu), zakup wału z rozebranego anglika (nominał), tłok oleje (silnikowy i do skrzyni biegów), wszelkie podkładki i uszczelki. Koszty duże ale wolałem naprawiać to co miałem niż kupować używany w nieznanym stanie.

~cienki bolek -

Kurka wodna, z moim 25-letnim silnikiem w passaciku coś chyba jest nie tak! Ne chce się draństwo zepsuć!!! 12 rok na lpg na blacie 300 tyś., olej wymieniam co 2 lata (mineralny), zalewam gazem z najtańszych stacji (obecnie po 2,49). Ot, uszczelkę za 30 zł pod pokrywą zaworów zmienię co 3 lata i tyle. Ale wówczas produkowało się samochody, które miały jeździć JAK NAJDŁUŻEJ, dłużej niż konkurencja. No ale czasy się zmieniły. Przyszedł postęp technologiczny, XXI wiek i te klimaty... Spryciarze z koncernów wpadli (nie oni pierwsi! poczytajcie w necie lub na youtube o tzw. "planowanym postarzaniu produktów") na pomysł, że samochody zamiast jeździć latami bezawaryjnie muszą po pewnym przebiegu się sypać a ich właściciele muszą KONIECZNE ODWIEDZAĆ ASO. Jak najczęściej!

~MB -

Autorzyno, zerwać to się może co najwyżej NAPĘD (układu) rozrządu. No ale klasowy "specjalista" z Motoru, więc czego się spodziewać...

~unruhe -

co do instalacji hho to wniosek jest Do produkcji HHO potrzebujesz energii elektrycznej, którą wytwarza alternator. Alternator obciąża silnik, który zużywa paliwo na wyprodukowanie HHO Sprawność alternatora < 100% sprawność generatora HHO < 100% Podając zwiększoną ilość powietrza (w tym wypadku z hho) to sonda lambda podaje więcej paliwa Są osoby które to mają i nie są szczęśliwe-temat raczkuje i przed nim daleka droga Nigdy nie uzyskasz tyle HHO aby pokryć zapotrzebowanie na paliwo do produkcji prądu zasilającego generator

~tom -

Pamietacie artykul o bylym pracowniku shella , ktory twierdzi ze wymiana oleju to spisek koncernow?Otoz sprawdzam to w praktyce , drugi sezon bez wymiany, 70 tys km , 2,3 benzyna. trzeba pamietac ze to stara konstrukcja i sprawdzona, niemniej jednak odpal rano zaczyna sie chmura dymu(uszczelniacze zaworow) wycieki z simeringow na wale i spod klawiatury. Innych negatywnych skutkow nie zauwazylem. Wiec chyba latwo sformuowac wnioski- olej i guma sie nie lubia to fakt, bardzo przepracowany olej ma wiec bardziej agresywne dzialanie na elementy uszczelniajace. Nie probujcie tego na swoich ja to robie na firmowym!

~Marek -

Kupiłem na allegro ponoć sprawdzoną jednostkę do primery P12 1,8 benzyna. Niestety, mimo zapewnień sprzedającego, że ma nakręcone 112 tys. km po dwóch tygodniach od wymiany - ciśnienie na cylindrach zjechało z 12 na 8. Jak się później okazało - dostałem angielskie zajechane badziewie!!! Ostrzegam przed kupnem takiego angielskiego gu......

~ktostam -

Remont oplaca sie w przypadkach bardzo wadliwych jednostek. Wtedy wiadomo ze kupujac uzywke mozemy miec znowu awarie za chwile. Np. Rover'ki maja nieciekawa opinie z silnikami - przegrzewa sie glowica i pada uszczelka. W tych autach lepiej zrobic remont niz wymieniac bo moze sie okazac ze po wymianie 5 tys i lipa. Oczywiscie wszystkie naprawe zrobic dobrze to nielada wyzwanie. U pana Kazia lepiej nie robic bo on gdy uslyszy ze chcesz splanowac glowice o 0.2 mm maks to powie ze co ? Panie ja glowice od 20 lat robia... tu mom certyfikaty. To wlasnie peroblem - polscy mechanicy wszystkowiedzacy.

~samiec alfa -

wymiana silnika???BEZSENS!!!!!!!!ROZBIERAJAC SWÓJ WYMIENIASZ WSZYSTKO CO WADLIWE /NAWET NA REGENEROWANE/i masz pewnosc ze pojezdzisz...uzywka to zawsze kot w worku...

~sahara -

Opel w Tarnowskich Górach wyremontuje na zlecenie GENERAL MOTORS nawet ZATARTY silnik w nowym samochodzie na gwarancji...bez zgody właściciela