Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Samochody używane

Chcesz kupić lub sprzedać samochód? Interesujesz się pojazdami z drugiej ręki? Ten serwis powstał specjalnie z myślą o tobie! Znajdziesz w nim porady ekspertów dotyczące oceny stanu auta przed zakupem, testy samochodów używanych, rankingi niezawodności i wiele innych, ciekawych informacji.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Masz 40 tysięcy. Wybierasz "nówkę" czy "złom"?

Autor informacji: Paweł Rygas

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Wybór odpowiedniego samochodu to bardzo trudne zadanie. Podjętych decyzji żałować możemy długo, ponieważ mogą one mieć bezpośredni wpływ na stan naszego budżetu.

Co kupić za 40 tysięcy? Nowe czy używane? Fot. Jacek Jurecki
Co kupić za 40 tysięcy? Nowe czy używane? Fot. Jacek Jurecki /INTERIA.PL

Jak mądrze kupić własne cztery kółka? Czy w myśl tego, co wmawiają nam reklamy, nowe auto zawsze okaże się lepsze niż samochód używany? Oto nasz praktyczny poradnik dla kupujących.

W ubiegłym roku dealerom udało się sprzedać w naszym kraju aż 333 552 nowe samochody. To rekordowy wynik. Myli się jednak ten, kto sądzi, że Polacy szturmują właśnie salony.

Na rewelacyjne statystyki wpłynęła w znacznym stopniu zmiana przepisów dotyczących podatku VAT - ponad połowa wszystkich nowych pojazdów sprzedanych w Polsce zarejestrowana została na firmy.

W tym czasie do kraju wjechało z zagranicy 718 286 samochodów używanych. Czy popularność tego typu aut to wynik naszej biedy, czy może raczej zdrowego rozsądku?

Nowy czy używane? Lepiej to przelicz!

Najtańsze fabrycznie nowe auta kosztują w Polsce - co najmniej - dziesięć średnich krajowych. Za kwotę około 35-40 tys. zł wyjedziemy z salonu przeciętnie wyposażonym autem klasy B.

Chociaż osiągi i dane techniczne poszczególnych aut tego segmentu nieco się od siebie różnią, to wszystkie nowe pojazdy kuszą klientów tym samym. Największą ich zaletą jest gwarancja, dzięki której właściciel cieszyć się może swoistym poczuciem technicznego bezpieczeństwa.

W przypadku fabrycznie nowego pojazdu nie istnieje też (przynajmniej teoretycznie) ryzyko zakupu egzemplarza powypadkowego, popowodziowego czy z cofniętym przebiegiem. To ogromne zalety. Pytanie tylko, czy warte związanych z tym kosztów?

Na co wystarczy?

Więcej na ten temat

Wybór nowych pojazdów w cenie do 40 tys. nie jest zbyt duży. Z salonu Fiata uda nam się wyjechać np. nowym grande punto, budżet wystarczy też na opla corsę czy skodę fabię II.

Niestety - wszystkie z przedstawionych aut wyposażone będą w najsłabsze dostępne w ofercie jednostki napędowe o mocach około 60 KM. Oznacza to, że - oprócz słabych osiągów - będziemy się też musieli przygotować na stosunkowo wysokie zużycie paliwa. Współczesne samochody klasy B rzadko ważą bowiem mniej niż tonę, co oznacza, że podstawowe silniki nie radzą sobie z nimi zbyt dobrze.

Punto przyspieszać będzie do 100 km/h w 14,5 s., co na tle konkurentów pozwala ochrzcić go mianem demona szybkości. Fabia na "sprint" do setki potrzebować będzie 16,5 s, a corsa aż 18,2 s! Nie trzeba znać się na samochodach, by wiedzieć, że wyprzedzanie takimi pojazdami trwa wieczność, przez co jest manewrem bardzo niebezpiecznym.


Porównanie kosztów użytkowania samochodów /INTERIA.PL

Nietrudno zauważyć, że decydując się na fabrycznie nowe auto, świadomie ograniczamy się do konkretnych, niezbyt prestiżowych segmentów rynku. Do wyboru mamy bowiem tylko: supermini (pojazdy typu fiat panda czy toyota aygo) i wspomniane wcześniej auta klasy B.

Jeśli za te pieniądze szukacie większej przestronności, pozostaje w zasadzie wyłącznie oferta Dacii. Rumuńskie logan i sandero być może spełnią oczekiwania co do wielkości, ale w tym przypadku szczególnie mocno da nam się we znaki utrata wartości. Trzeba się też, niestety, liczyć z pewnymi trudnościami przy ich odsprzedaży.

Oferta używanych pojazdów w cenie do 40 tys. zł jest niemal nieograniczona. Przebierać możemy we wszystkich segmentach rynku, a świadomy wybór pozwoli na zminimalizowanie wpływu utraty wartości.

Pamiętajmy jednak, że do polskiego rynku pojazdów używanych najlepiej pasuje słowo "patologiczny" - znalezienie bezwypadkowego pojazdu z udokumentowaną historią może przypominać szukanie igły w stogu siana.

Zastanów się, na czym stracisz więcej

Więcej na ten temat

  • GUS ogłosił zaskakująco pomyślne dane ekonomiczne. Okazuje się, że w grudniu sprzedaż detaliczna w Polsce była aż o jedną czwartą wyższa niż w listopadzie, a w porównaniu do ostatniego miesiąca roku 2009 wzrosła o 12 proc. Te pomyślne wskaźniki zawdzięczamy przede wszystkim motobranży. więcej »

W Polsce zakup pojazdu, rzadko dokonywany jest za gotówkę. Często posiłkujemy się pomocą banków, więc do ceny pojazdu doliczyć należy realne koszty kredytu. Te są, niestety, duże.

Zazwyczaj okazuje się, że po 4-5 latach użytkowania auta do spłaty wciąż pozostaje niewiele mniej niż wynosi wówczas realna wartość naszego samochodu. Oznacza to, że jeśli zdecydujemy się sprzedać kupiony na kredyt samochód, po rozliczeniu z bankiem, w portfelu może nie zostać nam nawet połowa jego wartości rynkowej!

Czy koszty kredytu w przypadku nowych i używanych pojazdów są jednakowe? Teoretycznie tak. Trzeba jednak pamiętać, że kupując samochód z rynku wtórnego mamy o wiele większy wpływ na utratę jego wartości, co przełożyć się może na realne korzyści.

Osobom decydującym się na wzięcie kredytu radzimy porównać ofertę pożyczek gotówkowych i samochodowych. Te drugie są przeważnie niżej oprocentowane, ale ich uzyskanie wiąże się z większymi formalnościami. Paradoksalnie, całkowity koszt kredytu gotówkowego może się jednak okazać niższy. W tym przypadku nie mamy bowiem obowiązku zawierania ubezpieczenia AC z cesją na bank.

Czytaj dalej na następnej stronie.

Źródło informacji: INTERIA.PL

Jak kupować używany cz. 1


  • Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. »

Jak kupować używany cz. 2


  • W poprzednim odcinku naszego poradnika podpowiadaliśmy jak w prosty sposób sprawdzić, czy auto ma wypadkową przeszłość. Tym razem skupimy się na ocenie mechanicznej kondycji pojazdu. »

Jak kupować używany cz. 3


  • W naszym cyklu poświęconym kupowaniu samochodu używanego pialiśmy już o ocenie stanu nadwozia, a także o często pomijanej sprawie właściwego interpretowania tego, co starają się nam przekazać kontrolki. »

Jak kupować używany cz. 4


  • W trzech kolejnych odcinkach cyklu "kupujemy używane" podpowiadaliśmy, jak rozpoznać czy samochód nie uczestniczył w poważnym wypadku, a także czy silnik i inne ważne podzespoły nie domagają się rychłej naprawy. »

Taniej dieslem czy na LPG?


  • Światowy kryzys finansowy wywrócił do góry nogami rynek paliw. »

Skomentuj artykuł: Samochody używane

Wasze komentarze (312)

Dodaj komentarz

~dziad -

jestem biedakiem nie mam kasy wiec nie mam problemu.

~bonaldo -

Jestem mechanikiem samochodowym! Nigdy nie kupię takiego samochodu za 40 tys. w salonie.Te auta po 3 latach lub przebiegu około 50 tys kilometrów nie mają nic wspólnego z samochodem.

~TOMASZ -

Lubię wygodę! Mam samochód marki TOYOTA PREVIA, kupiony 3 lata temu za 3000 euro, jak kupowałem miał 10 lat i przebieg 260 tys. Teraz po trzech latach eksploatacji ma 350 tys. Żadnej usterki, wszystkie mechanizmy sprawne w 100%. Koszt eksploatacji to dolanie paliwa i raz do roku wymiana oleju. To duży i wygodny VAN. Nigdy by nie było mnie stać na zakup takiego jako nówki za 150tys. zł. W końcu każdy samochód po wyjechaniu z salonu to samochód używany! Mój ma napęd na cztery koła, poduszki, ABS, ESP, nawigację i co sobie kto tam życzy. Full wypas. Czego chcieć więcej? Niezawodność i niskie koszty eksploatacji! OC kosztuje 400zł!

~Szary -

Ja kupuję samochód dla siebie, a nie "dla sąsiada" - aby mu pokazać jaką mam "furę". Dlatego za 40 tys. kupiłem nowy "kompakt", lecz z poprzedniego modelu, rewelacja! Mam "nówkę", którą sprzedam po 5 latach za 25 tys., dołożę 15 i znów kupię w salonie.

~a -

trzeba praktycznie nie uzywac auta zeby robic tylko 15tys km rocznie...

~Basta -

Prawda jest taka ze nowe samochody kupuja glupki i kobitki co nie maja pojecia o motoryzacji

~Tom -

Mam seicento 900 SX z1998r w styczniu ubiegłego roku wymieniłem pierwszy akumulatorstoi pod chmurką i odpala przy każdym mroziea po za tym olej filtryopony i tłumikno i raz klocki i czy to jest złom?

~xxs -

raz kupiłem mowy i dziękuje strata niesamowita i trzeba jezdzic na drogie przeglady gwarancyjne wole kupic uzywany i na dziendobry zrobic mu np remont zawieszenia czy silnika taniej wychodzi a mam pewne auto

~Cichy -

Tylko używane, bo 15.000 trzeba zostawić na mandaty.

~rozsądny -

Z autami jak z kobietami zawsze warto wziąć za żonę nówkę niż używkę :)