Porsche pod strzechy!

Czy prąd, a więc przerzucenie odpowiedzialność za trucie środowiska na elektrownie jest przyszłością motoryzacji?

Wszystko wskazuje na to, że tak. We Frankfurcie producenci za punkt honoru stawiali sobie pokazanie samochodu elektrycznego, nawet takiego, którego zasięg nie przekraczał 100 km.

Reklama

Co gorsza, samochód elektryczny chce skonstruować nawet... Porsche. Plany takie zdradził Michael Macht, który od lipca jest prezesem firmy. Badania są "intensywne", ale że Porsche nie produkuje samochodów o przeciętnych osiągach, to na ich efekty trzeba będzie poczekać. Ile? Według Machta od 5 do 10 lat.

Prezes Porsche zdradził również swój plan, który ma pomóc w podwojeniu rocznej sprzedaży. Od czerwca 2008 do czerwca 2009 niemiecka firma sprzedała 75 200 aut, co oznacza spadek o niemal 24 procent. Jak sprzedawać 150 tysięcy samochodów rocznie? Macht uważa, że jedynym sposobem jest prezentacja nowych modeli.

Obecnie Porsche ma w ofercie pięć aut: 911, boxstera, caymana, cayenne i panamerę (od niedawna). Kto wie, czy nie pojawi się nowy model, pozycjonowany poniżej boxstera? Porsche pod strzechy?

Dowiedz się więcej na temat: elektrownie | porsche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje